UWAGA! Rozdział zawiera sceny +18
Harry P.O.V.
Wyszedłem ze sklepu i wsiadłem do samochody gdzie czekał na mnie Niall.
-Co tam Haz?Były jakieś akcje czy po po prostu znowu dała Ci kosza?
-Mm-Mm zdarłem te jej spodnie z niej. Powinieneś usłyszeć Jej jęki.Najseksowniejszy dźwięk na Ziemi.
Popatrzył na mnie w szoku.
-Chyba ze wszystkich które słyszałeś.
Popatrzyłem się w stronę kawiarni.I przez szybę zobaczyłem jak dalej stała w szoku przy ścianie.Pogratulowałem sobie w myślach.Zszokowałem ją.Opaliłem samochód i wyjechałem z parkingu.
-Idziesz dzisiaj do Hot Spot?Ja i Liam chcemy ale,reszta nie chce ruszyć swoich tyłków i iść z nami.
Ucieszyłem się.
-No pewnie że pójdę.
-Haz dlaczego masz taką minę?W tej chwili jesteś bardziej przerażający niż zwykle.
-Zgadnij kto tam pracuje?
Myślał przez chwilę a potem jego oczy się rozszerzyły i popatrzył na mnie w szoku.
-Nie kurwa to nie możliwe?!Śledziłeś ją?!
-Nie!Wczoraj byłem tam z Jakiem i ją zobaczyłem.Przysięgam że nie mam pojęcia zawsze na nią wpadam!
-Mhmmmm niech zgadnę śledziłeś ją wczoraj do domu jak wracała z pracy?!
Zażartował.
Siedziałem cicho i się nie odzywałem.Niall czekał aż się zaśmieje ale,kiedy zorientował się co oznacza moje milczenie,otworzył szeroko oczy i buzie.
-Śledziłeś ją?!
-Nie wiedziała o tym!
-To nie ma znaczenia!
-Jak to to nie ma znaczenia?!
-Prześladujesz ją Harry!
Kiedy to powiedział to nie wiedziałem co mam powiedzieć.Prześladuję ją?!Co kurwa?!Nigdy wcześniej tego nie robiłem.Zazwyczaj zapominałem o dziewczynach które mnie nie chciały,co prawie w ogóle się nie zdarzało ale,ona mnie nie chciała i to przyciągało mnie do niej.
-Haz wszystko w porządku?Wyglądasz jak byś myślał strasznie mocno.
-Tak tak wszystko w porządku.
Podjechaliśmy do zaułka gdzie byli wszyscy członkowie mojego gangu.
-Muszę skoczyć na chwilę do domu.Sprawiła że spuściłem się w gacie.
Niall zaczął śmiać się strasznie głośno.Dosłownie wszystko sprawia że się śmieje.
-W porzo wracasz później tutaj czy do Starbucksa?
Pomyślałem przez chwilę.
-Nie wiem jeśli nie wrócę tutaj to prawdopodobnie jestem w Starbucksie.
Przytaknął i wyszedł z samochodu.Kiedy jechałem do mojego mieszkania,myślałem o tym jak to by się dostać do jej majtek.
Jasmine P.O.V.
-Dobrze proszę pana to będzie funt 6.43.
Powiedziałam do uśmiechniętego klienta.Dał mi pieniądze a ja oddałam mu jego resztę.
-Miłego dnia.
Powiedziałam.
-Miłego dnia.
Uśmiechnął się i wyszedł.
-Jasmine!
Usłyszałam jak mój szef mnie woła.
-Idę!
Weszłam do jego biura.
-Tak?
-Co to jest?
Pokazał na nagrania z kamery.
Spojrzałam na to i zobaczyłam jak Harry przyciska mnie do ściany.
-N-i-e-w-i-e-m on nie powinien t-e-g-o z-r-o-b-i-ć.
-To nie ma znaczenia.Z mojego punktu widzenia nie próbowałaś go zatrzymać.Wiesz że to nie powinno się zdarzyć.Co by było gdyby ktoś w tedy wszedł i was zobaczył?
-Nie wiem proszę pana.Przykro mi to się więcej nie powtórzy.
-Przykro mi ale takie sytuacje nie mogą mieć miejsca tutaj.Nie mogę ci dać kolejnej szansy.Przykro mi ale jesteś zwolniona.
Otworzyłam usta.
-Co?To jego wina!
-Tak ale jak powiedziałem wcześniej nie zatrzymałaś go.
-Przytrzymywał mnie.Proszę zobaczyć jak on jest zbudowany!Jak niby miałam go odepchnąć?
-Jasmine skończyłem tę rozmowę.Proszę już iść.
-Kutas.
Powiedziałam do niego i wyszłam z jego biura.Zostawiłam plakietkę z moim imieniem na zapleczu i wyszłam ze sklepu.Otworzyłam drzwi od samochodu El i kiedy weszłam do środka zatrzasnęłam je.Kiedy dojechałam do domu byłam wściekła.Zaparkowałam samochód,zamknęłam go i weszłam do mieszkania trzaskając drzwiami.
-Jas przestań trzaskać drzwiami.
Usłyszałam Eleanor.
-Przepraszam ale teraz nienawidzę go jeszcze bardziej!
-Kogo nienawidzisz?
-Harrego przez tego chuja mnie zwolnili!
-Jak?
Byłam wściekła kiedy o tym myślałam ale i tak jej opowiedziałam o tym co się stało.Kiedy skończyłam swój monolog zobaczyłam szok malujący się na jej twarzy.
-Dupek!Wiedziałam że coś jest z nim nie tak!Wiedziałam!Naprawdę musisz się trzymać od niego z daleka!
-Niby jak?On mnie prześladuje.Zawsze jest tam gdzie ja.Do tego w jeden dzień dowiedział się jak mam na imię i gdzie pracuję!W jeden dzień!
Byłam tak sfrustrowana że aż rozbolała mnie głowa.
-Chyba muszę się położyć.
Powiedziałam po czym poszłam na górę do pokoju i położyłam się spać.
****
Kiedy wstałam musiałam się przygotować do mojej zmiany w barze.Wstałam z łóżka i poszłam pod prysznic.Kiedy skończyłam i wytarłam się ręcznikiem,poszłam się ubrać.Kiedy się ubrałam i zrobiłam makijaż postanowiłam zrobić sobie loki.Kiedy skończyłam ubrałam moje białe koturny i zeszłam na dół.
-El wychodzę!
-Poczekaj już idę!
Powiedziała po czym zeszła ze schodów i ramię w ramię wyszłyśmy z domu.
****
Kiedy dojechałyśmy do baru zauważyłam że poprzedni barman pozostawił po sobie puste półki więc zeszłam na dół do piwnicy i zaniosłam na górę skrzynkę piwa i ze składnikami do robienia drinków.
Kiedy skończyłam układać wszystko na półkach zobaczyłam znajomą twarz której,nie chcę zobaczyć już nigdy więcej w życiu.
Harry.
Co za jebany kutas.Czemu nie chce zostawić mnie w spokoju?!Kiedy mnie zobaczył podszedł do mnie z wielkim bananem na ryju.Był z nim Niall i jakiś chłopak z brązowymi i krótkimi włosami.
-Na kogo patrzysz?
Spytała El.Kiedy go zobaczyła powiedziała
-Ignoruj go.
Po czym odeszła żeby potańczyć.
-To będzie trudne.
Powiedziałam do siebie.
-Witaj kochanie.
Powiedział z tym głupim uśmieszkiem.
-Idź do diabła.
Powiedziałam do niego.
Udawał zranionego ale widziałam po nim że jest rozbawiony.
-Co ty jej zrobiłeś?
Spytał się chłopak z brązowymi włosami.
-Nie pamiętam żebym zrobił coś źle chyba że ona wlicza to że doprowadziłem ją do orgazmu dzisiaj rano w Starbucksie.
Powiedział i chyba chciał brzmieć jak kozak.
-Cholera Harry nigdy ci się to nie znudzi?
Spytał Niall.
-Nigdy.
Powiedział z diabelskim uśmieszkiem.
-A teraz czy mogłabyś dać mi piwo?
-Tak i mogę też rozbić je na twoim łbie.
Powiedziałam sama do siebie.Zauważyłam że Eleanor rozmawia z jakimś gościem.Oczywiście flirtuje i jest trochę pijana.Wzięłam piwo dla Harrego i podałam mu je.
-Proszę.
Powiedziałam ze sztucznym uśmiechem.
-Dzięki.
-Jasmine!
Usłyszałam krzyk Eleanor.
-Tak?
-Mam doskonały pomysł jak rozwiązać twój problem z Harrym.
-Niby jak?
-Weź drinka napij się.Przysięgam że nie będziesz sobie zawracała nim głowy.
Powiedziała po czym podała mi szklankę z jabłkowym martini*.
-Nie wiesz że piję.
Powiedziałam patrząc obrzydzona na szklankę.
-Oh no weź zacznij chociaż trochę żyć.To to jest tylko jeden drink.Nic ci się nie stanie.
Pokręciłam głową.
-Nie ja nie piję El.
-Tylko jeden łyk.
-Ok tylko jeden łyk.
Powiedziałam po czym wzięłam małego łyczka.
Smak alkoholu sprawił że moje usta były zdrętwiałe ale potem wypełnił je smak owoców zmieszanych z alkoholem co sprawiło że chciałam wypić więcej.Wzięłam kolejnego łyka i po kolejnych łykach zaczęło mi się trochę kręcić w głowie.Zobaczyłam że Harry przypatruje mi się z diabelskim uśmieszkiem.Kiedy zorientował się że na niego patrzę,odwrócił się i zaczął rozmawiać z Niallem.Kiedy chciałam pogadać z El zauważyłam że nie mam jej już przy barze.Co do diabła?Zgaduje że wyszła z tamtym gościem.Nagle zauważyłam że moja szklanka jest pusta a ja chciałam więcej.
-Czy mogę kolejne piwo i Malibu Bay Breeze*?
Spytał Harry.
Bez słowa podałam mu piwo i zabrałam się za robienie drinka.Odwróciłam się i podałam mu drinka którego on odepchnął.
-Nie chce go.
-Jak to prosiłeś o niego?
Uśmiechnął się do mnie.
-On jest dla ciebie.
-Dzięki ale go nie chce.
-Tak chcesz.Spróbuj go.
Nie wiem dlaczego ale go posłuchałam i wypiłam całą zawartość szklanki na raz.
****
Harry P.O.V.
Za nim zdążyłem się zorientować,Jasmine piła swojego piątego drinka z rzędu i ledwo trzymała się na nogach.Nie mogła już normalnie pracować więc pomagałem jej w tym.
-Chcesz żebym odwiózł cię do domu?
Spytałem jej kiedy byłem zmęczony trzymaniem jej żeby nie przewróciła się na podłogę.
-Ok.
Powiedziała po czym zaczęła chichotać.
Wyprowadziłem ją z klubu,cały czas chichotała więc musiałem jej pomóc wsiąść do mojego samochodu.Kiedy położyłem ją na tylnych siedzeniach ona ciągle chichotałam.
****
Po 10 lub 15 minutach dojechaliśmy pod jej dom. Wyciągnąłem z jej torebki klucze i otworzyłem drzwi do domu, potem wróciłem do samochodu po nią. Wziąłem ją na ręce i zamknąłem samochód.Wszedłem po schodach i zamknąłem za nami drzwi.Zaniosłem ją do jej pokoju.Położyłem ją na łóżku i zacząłem rozbierać. Ściągałem z niej sukienkę.Nie miała na sobie stanika.Punkt dla mnie.Jakaś moja strona mówiła mi żebym się z nią przespał ale potem odezwała się ta druga która mówiła żeby pamiętać o tym że ona dalej jest dziewicą.
Kiedy patrzyłem na nią kiedy leżała pół nago na łóżku nie mogłem się powstrzymać się od zrobienia jej dobrze. Zacząłem całować ją od szyi i schodziłem niżej.Dalej chichotała co było urocze.
Dotarłem do gumki od jej majtek i ściągnąłem je za pomocą moich zębów.Kiedy były na wysokości jej kostek,za pomocą moich rąk,ściągnąłem je z niej i rzuciłem na podłogę.Rozłożyłem jej nogi i zacząłem całować wewnętrzną stronę jej ud.Usłyszałem jej jęki które prosiły o więcej.Chwilę później zaatakowałem swoim językiem jej cipkę.Powoli zacząłem ją ssać i lizać.Jej jęki stawały się coraz bardziej głośniejsze.Poczułem jak zaplątała swoje palce w moje loczki i powoli za nie ciągła i powtarzała moje imię jak modlitwę.Oderwałem swoją głowę od niej i wsunąłem w nią jeden palec co sprawiło że zaczęła mocniej ciągnąć za moje włosy. Uśmiechnąłem się w jej cipkę.Wiedziałem że nie jest niewinna.Mocniej rozszerzyłem jej nogi za co dostałem salwę głośnych jęków.Tak szybko jak włożyłem w nią mój palec tak szybko usłyszałem jak krzyczy ona moje imię.
-H-Harry!Tak!Tutaj!
Dołożyłem drugi palec za co usłyszałem jej głośniejszy krzyk.
-O kurwa tak Harry tutaj!
Włożyłem moje palce trochę głębiej i to było wystarczające żeby doprowadzić ją na szczyt. Czułem jej soki na moich palcach,które zlizałem zaraz po ich wyciągnięciu.Kurwa smakowała tak dobrze.
-Podobało ci się to kotku?
Skinęła głową na ''Tak''.
-To dobrze bo następnym razem nie powstrzymam się od pieprzenia cię.
*************************************
Teraz co raz częściej będą pojawiać się rozdziały +18
*Apple Martini
*Malibu Bay Breeze
niedziela, 27 kwietnia 2014
sobota, 26 kwietnia 2014
Rozdział 4
UWAGA!Rozdział zawiera słownictwo i sceny +18 nie dozwolne dla nikogo!
Jasmine P.O.V.
Po tym jak przyholowałam pijaną Eleanor do mieszkania i zaprowadziłam ją do jej pokoju i położyłam w Jej łóżku poszłam do kuchni żeby napić się szklanki wody.Kiedy piłam,wydarzenia z dzisiejszego wieczoru zaczęły przewijać mi się w głowie.Byłam wściekła.Miałam ochotę iść do Harrego i uderzyć go w twarz.Jebany dupek!Dotyka mnie w jednej minucie a w drugiej przystawia się do jakieś blondyny.Mam więcej szacunku do siebie niż większość dziewczyn a on chyba jet chodzącym STD*.Przepraszam jeśli moją wadą jest nie chęć do stracenia dziewictwa.Nie chce go stracić z Nim i w klubie.Chce żeby mój pierwszy raz był wyjątkowy a tam to w ogóle nie było wyjątkowe.On w ogóle nie jest wyjątkowy.Sam mi powiedział że chce dobrać się tylko do moich majtek ale ja tego nie chce.Dobra już więcej o Nim nie mam zamiaru myśleć.Postawiłam szklankę w zlewie i poszłam na górę.
Kiedy znalazłam się w moim pokoju rozebrałam się do naga i poszłam do łazienki i wzięłam prysznic.Kiedy skończyłam,wytarłam się ręcznikiem i poszłam nago do pokoju.Ubrałam czystą parę majtek,różowe spodnie od piżamy z czarnymi sercami na nich i czarny top.
Za nim weszłam do łóżka zobaczyłam moje czarne polo gdzie w kieszeni była kartka z numerem Harrego.Wyciągnęłam karteczkę i wyrzuciłam ją do kosza na śmieci.Zapisałam jego numer w telefonie i zastanawiałam się czy do niego zadzwonić.Kiedy już chciałam nacisnąć zieloną słuchawkę,pomyślałam sobie że może być w trakcie pieprzenia tej blondynki z klubu więc zrezygnowałam z tego pomysłu.Zablokowałam swój telefon,postawiłam go na szafce nocnej i weszłam pod kołdrę.To był długi dzień.Nie długo potem zasnęłam.
**********************
Obudził mnie budzik.Głupi budzik.Czy on zawsze musi mnie budzić na czas?Wcisnęłam ''Wyłącz'' i wyszłam z łóżka.Ubrałam na siebie ciuchy robocze ze Starbucksa.Poszłam umyć zęby i zabrałam się do robienia makijażu.Potem wyprostowałam włosy,wzięłam swój telefon i wyszłam z pokoju.Chciałam już zejść na dół ale,najpierw postanowiłam zobaczyć co u El.Cholera ona dalej śpi.Zgaduje że muszę iść do pracy na nogach.Albo wezmę jej klucze i pojadę.Tak drugi pomysł jest lepszy.Wzięłam jej klucze i napisałam na kartce że pożyczam jej samochód. Potem odpaliłam jej granatowego Chevy Spark*.
********
Dojechałam do mojego miejsca pracy i znowu było tutaj mało ludzi.Więc zgaduje że dostanę wypłatę za nic.Weszłam do budynku i stanęłam za ladą.Nikogo na razie tutaj nie ma.Dzięki Ci Boże.Wzięłam jakąś plotkarską gazetę w której na okładce była Kim Kardashian i jakiś napis że Kanye West jest prawdopodobnie gejem.Biedna.Po jakieś pół godzinie nic nie robienia usłyszałam dzwonek i spojrzałam na drzwi żeby zobaczyć kto przyszedł.Zobaczyłam Harrego i blondyna.Oh wspaniale.Odłożyłam magazyn a on stał naprzeciwko mnie.
-W czym mogę pomóc?
-Dlaczego do mnie nie zadzwoniłaś?
-Przepraszam?
-Słyszałaś mnie.Dlaczego kurwa do mnie nie zadzwoniłaś?!
-Eeee nie wiem.Może dlatego że podejrzewałam że pieprzysz tą sztuczną blondynkę z klubu.
-Brzmi jak by była zazdrosna Haz.
Powiedział blondyn.Musi być Irlandczykiem.
-Przymknij się Niall.
Więc to jest jego imię.
-Powiedziałem wczoraj że masz do mnie zadzwonić.Czy to było aż tak trudne?
Harry zwrócił się do mnie.Był zdenerwowany.
-Co w tym złego że nie zadzwoniłam?A tak przy okazji...
Powiedziałam patrząc na Nialla
-Nie jestem zazdrosna.
Spojrzałam znowu na Harrego.
-A teraz albo coś zamówisz albo wypad.Naprawdę nienawidzę na ciebie patrzeć.
-Nie mówiłaś tego wczoraj w nocy.Kto sprawił że byłaś mokra?A no tak JA.
-A kto cię zatrzymał?A no tak JA.
Powtórzyłam.Zobaczyłam lekki uśmiech na twarzy Nialla.Musiało go to bawić.
-Czekaj odtrąciłaś Harrego?To się wcześniej nie zdarzało.
Powiedział rozbawiony Niall.
-Kiedyś musiał być ten pierwszy raz.
Powiedziałam patrząc prosto w zielone oczy Harrego.
-A i nigdy więcej do niczego nie dojdzie.Pogódź się z tym.
Wyszeptałam do Harrego.
Chciałam się od niego odsunąć ale on się przybliżył i chwytając mnie za szyję pocałował.Chciał wsunąć swój język do moich ust ale go odepchnęłam.
-Co do diabła jest z tobą nie tak?!
Naskoczyłam na niego.
-Co do diabła jest z tobą nie tak?!
Krzyknął z powrotem.
Niall przewrócił oczami rozbawony.Po cholerę on tu jest?!
-Ze mną?!To ty mnie pocałowałeś!
-Jakoś wczoraj nie miałaś z tym problemu!Co się zmieniło?!To przez to że Niall jest tutaj?!Niall idź do samochodu.
Powiedział do niego po czym Niall odwrócił się i wyszedł.
-Teraz lepiej??
Spytał jak zostaliśmy sami.
Co kurwa?
-Nie.Nie chce ciebie.Dlaczego nie zrobisz tego co Niall i nie wyjdziesz?Nie chce cię więcej widzieć!
Nagle Harry popchnął mnie na ścianę i przyciskając mnie do niej pocałował.Nie całowałam go ale,nie mogłam go odepchnąć ponieważ był zbyt silny.Poprzedniej nocy otaczałam go nogami.Zrobiłam to samo teraz i popchnęłam go na podłogę.Nie chcę go.Wstał i mogłam zobaczyć że jest nie źle wkurwiony.
-Dlaczego jesteś taka trudna?!
Krzyknął mi w twarz.
-Ile razy mam Ci powtarzać że Cię kurwa nie chce?!
Rozłożył moje nogi i sprawił że znowu otaczałam go nogami i zaczął mnie całować po szyi,Jęknęłam.O kurwa jęknęłam co znaczyło że mi się to podoba!Lubię go i nienawidzę w tym samym momencie.To brzmiało trochę głupio co nie?
-Wiem że to lubisz.Czuję jak twoja cipka staje się gorąca.
Powiedział po czym przycisnął mnie mocniej do siebie.Znowu jęknęłam.
-Tak bardzo chcę cię pieprzyć.Być głęboko w tobie.Chcę czuć cię blisko i czuć jak twoja gorąca cipka jest dookoła mojego twardego penisa.Przysięgam ze zedrę z ciebie ubrania i będę pieprzył cię tak długo aż będziesz widziała gwiazdy.
Powiedział po czym zdarł ze mnie moje spodnie i wsadził we mnie swoje palce.
Nie mogłam wytrzymać dłużej.Znowu jęknęłam.To znaczyło że chciałam więcej i więcej.Nie mogłam się powstrzymać a dołożyć do tego zbereźne słowa Harrego nie pomagały w tym.
-Mówiłem że to lubisz.
Uśmiechnął się.
-Wyobraź sobie jak mój kutas wchodzi w twoją gorącą cipkę kochanie.To jest to czego pragniesz?Huh?Chcesz żebym cię pieprzył ostro?A nie zapominaj o swoich ustach.Wyobrażam sobie dużo rzeczy z ich udziałem.
Przycisnął mnie mocniej do siebie.
-Mój wielki kutas w twoich ustach.Chcesz zrobić mi loda co nie słono?
Zaczął przyśpieszać swoimi palcami.
-Zaraz dojdę kochanie.
Powiedział oddychając ciężko.
Kiedy dochodził miał zamknięte oczy i otwarte usta.Kiedy doszedł puścił moje nogi i postawił mnie znowu na ziemi. Pocałował mnie,posłał mi uśmiech po czym wyszedł ze sklepu nie odzywając się ani słowem.
Co się właśnie kurwa stało?!
***
Ooooosz kurwa.
STD*-w medycynie, choroby przenoszone drogą płciową (ang. Sexually Transmitted Diseases)
*Chevy Spark-granatowy
Co sądzicie o tym rozdziale?
Jasmine P.O.V.
Po tym jak przyholowałam pijaną Eleanor do mieszkania i zaprowadziłam ją do jej pokoju i położyłam w Jej łóżku poszłam do kuchni żeby napić się szklanki wody.Kiedy piłam,wydarzenia z dzisiejszego wieczoru zaczęły przewijać mi się w głowie.Byłam wściekła.Miałam ochotę iść do Harrego i uderzyć go w twarz.Jebany dupek!Dotyka mnie w jednej minucie a w drugiej przystawia się do jakieś blondyny.Mam więcej szacunku do siebie niż większość dziewczyn a on chyba jet chodzącym STD*.Przepraszam jeśli moją wadą jest nie chęć do stracenia dziewictwa.Nie chce go stracić z Nim i w klubie.Chce żeby mój pierwszy raz był wyjątkowy a tam to w ogóle nie było wyjątkowe.On w ogóle nie jest wyjątkowy.Sam mi powiedział że chce dobrać się tylko do moich majtek ale ja tego nie chce.Dobra już więcej o Nim nie mam zamiaru myśleć.Postawiłam szklankę w zlewie i poszłam na górę.
Kiedy znalazłam się w moim pokoju rozebrałam się do naga i poszłam do łazienki i wzięłam prysznic.Kiedy skończyłam,wytarłam się ręcznikiem i poszłam nago do pokoju.Ubrałam czystą parę majtek,różowe spodnie od piżamy z czarnymi sercami na nich i czarny top.
Za nim weszłam do łóżka zobaczyłam moje czarne polo gdzie w kieszeni była kartka z numerem Harrego.Wyciągnęłam karteczkę i wyrzuciłam ją do kosza na śmieci.Zapisałam jego numer w telefonie i zastanawiałam się czy do niego zadzwonić.Kiedy już chciałam nacisnąć zieloną słuchawkę,pomyślałam sobie że może być w trakcie pieprzenia tej blondynki z klubu więc zrezygnowałam z tego pomysłu.Zablokowałam swój telefon,postawiłam go na szafce nocnej i weszłam pod kołdrę.To był długi dzień.Nie długo potem zasnęłam.
**********************
Obudził mnie budzik.Głupi budzik.Czy on zawsze musi mnie budzić na czas?Wcisnęłam ''Wyłącz'' i wyszłam z łóżka.Ubrałam na siebie ciuchy robocze ze Starbucksa.Poszłam umyć zęby i zabrałam się do robienia makijażu.Potem wyprostowałam włosy,wzięłam swój telefon i wyszłam z pokoju.Chciałam już zejść na dół ale,najpierw postanowiłam zobaczyć co u El.Cholera ona dalej śpi.Zgaduje że muszę iść do pracy na nogach.Albo wezmę jej klucze i pojadę.Tak drugi pomysł jest lepszy.Wzięłam jej klucze i napisałam na kartce że pożyczam jej samochód. Potem odpaliłam jej granatowego Chevy Spark*.
********
Dojechałam do mojego miejsca pracy i znowu było tutaj mało ludzi.Więc zgaduje że dostanę wypłatę za nic.Weszłam do budynku i stanęłam za ladą.Nikogo na razie tutaj nie ma.Dzięki Ci Boże.Wzięłam jakąś plotkarską gazetę w której na okładce była Kim Kardashian i jakiś napis że Kanye West jest prawdopodobnie gejem.Biedna.Po jakieś pół godzinie nic nie robienia usłyszałam dzwonek i spojrzałam na drzwi żeby zobaczyć kto przyszedł.Zobaczyłam Harrego i blondyna.Oh wspaniale.Odłożyłam magazyn a on stał naprzeciwko mnie.
-W czym mogę pomóc?
-Dlaczego do mnie nie zadzwoniłaś?
-Przepraszam?
-Słyszałaś mnie.Dlaczego kurwa do mnie nie zadzwoniłaś?!
-Eeee nie wiem.Może dlatego że podejrzewałam że pieprzysz tą sztuczną blondynkę z klubu.
-Brzmi jak by była zazdrosna Haz.
Powiedział blondyn.Musi być Irlandczykiem.
-Przymknij się Niall.
Więc to jest jego imię.
-Powiedziałem wczoraj że masz do mnie zadzwonić.Czy to było aż tak trudne?
Harry zwrócił się do mnie.Był zdenerwowany.
-Co w tym złego że nie zadzwoniłam?A tak przy okazji...
Powiedziałam patrząc na Nialla
-Nie jestem zazdrosna.
Spojrzałam znowu na Harrego.
-A teraz albo coś zamówisz albo wypad.Naprawdę nienawidzę na ciebie patrzeć.
-Nie mówiłaś tego wczoraj w nocy.Kto sprawił że byłaś mokra?A no tak JA.
-A kto cię zatrzymał?A no tak JA.
Powtórzyłam.Zobaczyłam lekki uśmiech na twarzy Nialla.Musiało go to bawić.
-Czekaj odtrąciłaś Harrego?To się wcześniej nie zdarzało.
Powiedział rozbawiony Niall.
-Kiedyś musiał być ten pierwszy raz.
Powiedziałam patrząc prosto w zielone oczy Harrego.
-A i nigdy więcej do niczego nie dojdzie.Pogódź się z tym.
Wyszeptałam do Harrego.
Chciałam się od niego odsunąć ale on się przybliżył i chwytając mnie za szyję pocałował.Chciał wsunąć swój język do moich ust ale go odepchnęłam.
-Co do diabła jest z tobą nie tak?!
Naskoczyłam na niego.
-Co do diabła jest z tobą nie tak?!
Krzyknął z powrotem.
Niall przewrócił oczami rozbawony.Po cholerę on tu jest?!
-Ze mną?!To ty mnie pocałowałeś!
-Jakoś wczoraj nie miałaś z tym problemu!Co się zmieniło?!To przez to że Niall jest tutaj?!Niall idź do samochodu.
Powiedział do niego po czym Niall odwrócił się i wyszedł.
-Teraz lepiej??
Spytał jak zostaliśmy sami.
Co kurwa?
-Nie.Nie chce ciebie.Dlaczego nie zrobisz tego co Niall i nie wyjdziesz?Nie chce cię więcej widzieć!
Nagle Harry popchnął mnie na ścianę i przyciskając mnie do niej pocałował.Nie całowałam go ale,nie mogłam go odepchnąć ponieważ był zbyt silny.Poprzedniej nocy otaczałam go nogami.Zrobiłam to samo teraz i popchnęłam go na podłogę.Nie chcę go.Wstał i mogłam zobaczyć że jest nie źle wkurwiony.
-Dlaczego jesteś taka trudna?!
Krzyknął mi w twarz.
-Ile razy mam Ci powtarzać że Cię kurwa nie chce?!
Rozłożył moje nogi i sprawił że znowu otaczałam go nogami i zaczął mnie całować po szyi,Jęknęłam.O kurwa jęknęłam co znaczyło że mi się to podoba!Lubię go i nienawidzę w tym samym momencie.To brzmiało trochę głupio co nie?
-Wiem że to lubisz.Czuję jak twoja cipka staje się gorąca.
Powiedział po czym przycisnął mnie mocniej do siebie.Znowu jęknęłam.
-Tak bardzo chcę cię pieprzyć.Być głęboko w tobie.Chcę czuć cię blisko i czuć jak twoja gorąca cipka jest dookoła mojego twardego penisa.Przysięgam ze zedrę z ciebie ubrania i będę pieprzył cię tak długo aż będziesz widziała gwiazdy.
Powiedział po czym zdarł ze mnie moje spodnie i wsadził we mnie swoje palce.
Nie mogłam wytrzymać dłużej.Znowu jęknęłam.To znaczyło że chciałam więcej i więcej.Nie mogłam się powstrzymać a dołożyć do tego zbereźne słowa Harrego nie pomagały w tym.
-Mówiłem że to lubisz.
Uśmiechnął się.
-Wyobraź sobie jak mój kutas wchodzi w twoją gorącą cipkę kochanie.To jest to czego pragniesz?Huh?Chcesz żebym cię pieprzył ostro?A nie zapominaj o swoich ustach.Wyobrażam sobie dużo rzeczy z ich udziałem.
Przycisnął mnie mocniej do siebie.
-Mój wielki kutas w twoich ustach.Chcesz zrobić mi loda co nie słono?
Zaczął przyśpieszać swoimi palcami.
-Zaraz dojdę kochanie.
Powiedział oddychając ciężko.
Kiedy dochodził miał zamknięte oczy i otwarte usta.Kiedy doszedł puścił moje nogi i postawił mnie znowu na ziemi. Pocałował mnie,posłał mi uśmiech po czym wyszedł ze sklepu nie odzywając się ani słowem.
Co się właśnie kurwa stało?!
***
Ooooosz kurwa.
STD*-w medycynie, choroby przenoszone drogą płciową (ang. Sexually Transmitted Diseases)
*Chevy Spark-granatowy
Co sądzicie o tym rozdziale?
piątek, 25 kwietnia 2014
Rozdział 3
Jasmine P.O.V.
-Jak miło cię widzieć.
Był tutaj w towarzystwie z jednym członkiem jego gangu.Chłopak był blady i miał ciemne włosy.
-Czego?
Powiedziałam niegrzecznie.
-Whoa uspokój się,nie powiedziałem jeszcze nic do ciebie.
Przewróciłam oczami.
-Niall miał rację.Jest zadziorna.
Powiedział blady chłopak.
-Jake zamknij się ona jest moja.
Jake.Więc to jest jego imię.Fajnie.Miałam chomika o imieniu Jake ale umarł więc razem ze znajomymi spaliliśmy jego ciało na boisku.
-Wyluzuj.Nie jestem przecież twoją dziewczyną więc nie musisz być zazdrosny.
Powiedziałam do Harrego
-A kto powiedział że chce żebyś była moją dziewczyną?
-Oh moim zdaniem wszytko wyjaśnia to że ze mną flirtowałeś.
-Są dwa rodzaje flirtu.Pierwszy jest w tedy kiedy chłopak chce mieć dziewczynę,drugi kiedy chce pieprzyć.A ja chce tylko pieprzyć.
-I są dwa rodzaje dziewczyn które na to odpowiadają.Te które akceptują i te które odrzucają.Ja jestem ta która odrzuca.
-E ty barmanka chce trzy kieliszki tequili!
Zawołał jakiś mężczyzna.
-Już idę.
Odkrzyknęłam.
Wzięłam trzy szklanki i nalałam do nich alkohol.Podeszłam do mężczyzny ostrożnie,uważając żeby nie rozbić szklanek.
-To sprawia że chce Cię o coś zapytać.
Odezwał się Jake.
-Dlaczego taka niewinna dziewczyna jak ty pracuje jako barmanka?
-To moja nocna praca.Potrzebuje więcej kasy,Starbucks płaci dobrze ale,niewystarczająco.Więc zaczęłam szukać innej pracy a to miejsce było wolne więc co mi tam.A teraz coś zamawiacie coś czy dalej chcecie mnie denerwować?
-Ok ja chce piwo i Sex on the Beach*.
Powiedział Harry.
Czy to nie jest zbytnio za dziewczęce dla niego?Dobra nie mogę oceniać.
-Ja chce tylko piwo.
-Już się robi.
Podałam im butelki z piwem i zaczęłam robić Sex on the Beach dla Harrego.Wciąż za dziewczęce.Kiedy skończyłam podałam mu go.
-Nie chce tego.
Powiedział.
Co?
-Zamówiłeś to.
-To nie było dla mnie tylko dla ciebie.
Uśmiechnął się.
-Oh tak mi przykro.
Powiedziałam z sarkazmem.
-Ja nie piję.
Oboje prawie zakrztusili się swoimi piwami.
-Barmanka która nie pije to coś czego nie spotykasz często?
Powiedział Jake z uśmiechem.
-Wiem.Jesteś strasznie niewinna.Co nie?
Powiedział zaskoczony Harry.
-Myślę że tak.
-Barmanko!Who hoo!
Usłyszałam czyjś krzyk.
Odwróciłam się i zobaczyłam Eleanor która,próbowała przyciągnąć moją uwagę.
-Siema sexowna laseczko.Co mogę Ci podać?
Zażartowałam ale po chwili przypomniało mi się o drinku którego zrobiłam dla Harrego.
-Poczekaj mam już coś zrobione.
Podeszłam do Harrego,wzięłam drinka i podałam go El.
-O dziękuje.
Powiedział sprawiając że jej brytyjski akcent stał się mocniejszy.
Chciałabym mieć Brytyjski akcent.Nigdy bym się nie zamknęła.
-Widziałam że gadałaś z lokowanym punkiem.Zainteresowana?
-Niekoniecznie.
-Dlaczego?
-To świnia.Chce tylko dobrać się mi do majtek.Sam mi to powiedział.
-Więc trzymaj się od niego z daleka.
-Wiem.
-Barmanko!Hello?
Usłyszałam czyjeś wołanie.
Obróciłam głowę i zobaczyłam blondynkę ze sztuczną opalenizną,która siedziała koło Harrego i próbowała zwrócić na siebie moją uwagę.
-Daj mi minutkę.
Powiedziałam do El.
-Co mogę Ci podać?
Zwróciłam się do blondynki.
-Nie wiem coś.......owocowego.
Powiedziała próbując brzmieć seksownie,prawdopodobnie dla Jake'a i Harrego,ale dla mnie brzmiała denerwującego.
Zauważyłam jak Harry patrzy się na jej cycki i jak oblizuje swoje wargi.Ew.Ona nawet nie wygląda atrakcyjnie.Dla mnie wygląda jak ździra.
-Chciałabym.....
Ponaglałam ją.
-Nie wiem!Po prostu mi coś daj!
Naskoczyła na mnie
Widziałam jak Harry rozszerza oczy z rozbawienia.Mentalnie pobiłam ich obu ale,odwróciłam się i zrobiłam jej drinka.Zrobiłam jej Passion Fruit Mojito* i podałam go jej.Popatrzyła na szklankę a potem na mnie jak bym była szalona.
-Co?
Spytałam zirytowana.
-Nie chce tego.
Jej głos brzmiał jak głos dziwki którą była.
-Chciałaś żeby zrobiła Ci jebanego owocowego drinka więc zrobiłam ci takiego!Wypij go!
Zrobiła obrzydzoną twarz.
-Fuj!Co to jest?!
-Więc to jest Passion Fruit Mojito.
Powiedziałam powoli żeby zrozumiała.
-Nie lubię tego.
Potem zrobiła coś czego nie powinna!Chlasnęła mi drinkiem w twarz.
-Kurwa nie powinnaś tego robić!
-Tak a co mi zrobisz?!
Już łapię ona chce się popisać przed Harrym.
-Właśnie nic.
Powiedziała i odwróciła się żeby porozmawiać z Harrym.
Wkurzona wzięłam do ręki butelkę z piwem Harrego i rozbiłam ją na jej głowie,sprawiając że upadła na podłogę.
-To zamierzałam zrobić dziwko!
Odwróciłam się do Harrego
-Przepraszam znajdę Ci inną.
-Cholera myślałem że jesteś niewinna.
Powiedział zszokowany.
-Jestem.Dopóki mnie nie wkurwisz.
Powiedziałam i podałam mu inną butelkę piwa.Podeszłam do telefonu i zadzwoniłam po karetkę.
-Czy możecie przyjechać do ''Hot Spot''?Jest tutaj nierozgarnięta dziewczyna która leży na podłodze ze szkłem we włosach.
-Dobrze dziękuje.
Powiedziałam po czym się rozłączyłam i odwróciłam się do Harrego.
-Czy mógłbyś popilnować baru kiedy ja będę się ogarniać w łazience?
-Jasne.
Poszłam do łazienki żeby się umyć.Musiałam zrobić swój make-up od nowa ale,nie wzięłam ze sobą kosmetyczki więc musiałam go zmyć do końca i wyjść bez niego.Kiedy skończyłam wróciłam do barku.
-Dzięki.
Powiedziałam Harremu.
Udał szok.
-Ty mi dziękujesz?
-Tak tobie.Nauczyli mnie manier.
Powiedziałam i odwróciłam się z zamieram pójścia do Eleanor ale chwycił mnie za ramię.
-Tak przy okazji wyglądasz seksownie bez makijażu.
Wyrwałam swoje ramię z jego uścisku i podeszłam do El.
-Co się tam stało?Słyszałam krzyk i rozbijanie szkła.
-Więc tam ta blondynka niby słodka ale była dziwkom...
-To było do przewidzenia.
-I wylała mi drinka na twarz więc ja rozbiłam butelkę piwa na jej głowie.
-Dobrze zrobiłaś!Rządzisz dziewczyno!
Zachichotałam.
-Ta ja też się ciesze że to zrobiłam.Plus to była tylko jedyna rzecz do pokazania Harremu i Jakowi.
-Harry i Jake?Kim oni są?
-Ci dwaj z którymi gadałam.Ten który chce mi się dobrać do majtek to Harry.
-Ohhh mogę kolejnego drinka?
-Jasne.Co chcesz?
-Mhmy daj mi Maretto Sunrise*
-Ok.
Odwróciłam się i zrobiłam jej drinka.
-Jasmine!
Usłyszałam czyjś krzyk.
Odwróciłam się w stronę Harrego,skąd pochodził krzyk i zobaczyłam go próbującego przyciągnąć moją uwagę.
-Zaraz wrócę.
Powiedziałam El i podeszłam do Harrego.
-Czego?
-Ja i Jake chcemy kolejne piwo.
Powiedział.
-Ok.
Odwróciłam się z zamiarem chwycenia butelek z piwem ale,żadnych już nie było.Co do diabła?Pierwszy barman zawsze zostawia dużo butelek piwa.
-Dajcie mi minutę.Muszę iść na zaplecze i je przynieść.
Przytaknęli i poszłam na dół na zaplecze.Nie wiem czemu ale,nasze zaplecze nie znajduje się za barem ale pod ziemią więc to jest bardziej jak piwnica.
Kiedy znalazłam piwo,chwyciłam parę butelek ale po chwili poczułam silne ramiona oplatające mnie od tyłu.Podskoczyłam ze strachu i prawie rozbiłam butelki.Otworzyłam usta żeby krzyknąć ale,ktoś szybko zamknął mi usta swoją dużą dłonią.
-Zrelaksuj się.To tylko ja kochanie.
Usłyszałam głęboki i zachrypnięty głos koło mojego ucha.
Harry.Odwrócił mnie twarzą do siebie.Jego oczy były czarne.
-Co ty tutaj robisz?
-Chcę być w tobie.Głęboko w tobie.
Powiedział i uśmiechnął się jednoznacznie.
Głupi zboczeniec.Głupi ale seksowny zboczeniec.
-Nie możesz.Pracuję.
-Więc jak byś nie pracowała pozwoliłabyś mi cię pieprzyć?
-Nigdy tego nie powiedziałam.
-Ale zasugerowałaś a to wystarczy.
Bez żadnych ostrzeżeń wpił się w moje usta i włożył mi do buzi swój język.Wiecie co było najdziwniejsze?To że oddałam pocałunek.Przycisnął mnie do ściany.Wziął moje nogi i sprawił że go nimi obejmowałam.Oderwałam się od niego żaby zaczerpnąć powietrza ale to go nie powstrzymało do całowania innych części mojego ciała.
-Harry....nie mogę.
-Możesz.
Powiedział z głową w zagłębieniu mojej szyi.
-Harry proszę przestań.
-Twój mózg mówi ''nie'' ale ciało mówi ''tak''.
-Nie ty nie rozumiesz.Jestem dziewicom.
Przestał i popatrzył się na mnie w szoku.
-Ile masz lat?
-19.
-Najwyższy czas żeby je stracić.
Powiedział po czym znowu zaczął mnie całować.
-Harry przestań.
Oderwał się ode mnie z frustrowany .
-Dlaczego?Wiem że ci się to podoba.Sprawiłem że jesteś mokra.
-Wiem ale to tylko moje ciało.Odwal się ode mnie!
Przewrócił swoimi oczami i postawił mnie na podłogę.Po tym wyszedł szybko z piwnicy.Wzięłam butelki z piwem i wróciłam na górę.Zobaczyłam go jak flirtował z inną dziewczyną. Zignorowałam go i podeszłam do Eleanor.
-Co tak długo?I dlaczego jesteś cała czerwona?
-Nie o tym teraz rozmawiać.Powiem Ci później.
Popatrzyłam na jej szklankę która była już pusta.
-Chcesz kolejnego drinka?
-Daj mi Bahama Mama*.
Mogę tylko powiedzieć że ona kocha owocowe drinki. Przytaknęłam i zaczęłam robić dla niej drinka i odwróciłam się żeby go jej podać.Kiedy to zrobiłam zobaczyłam Harrego i jakąś dziewczynę ocierających się o siebie.Lekka zazdrość ukłuła mnie w serce.Dlaczego?Przecież ja go nawet nie lubię.
**********************************
*Sex on the beach.
* Passion Fruit Mojito.
*Maretto Sunrise.
*Bahama Mama
-Jak miło cię widzieć.
Był tutaj w towarzystwie z jednym członkiem jego gangu.Chłopak był blady i miał ciemne włosy.
-Czego?
Powiedziałam niegrzecznie.
-Whoa uspokój się,nie powiedziałem jeszcze nic do ciebie.
Przewróciłam oczami.
-Niall miał rację.Jest zadziorna.
Powiedział blady chłopak.
-Jake zamknij się ona jest moja.
Jake.Więc to jest jego imię.Fajnie.Miałam chomika o imieniu Jake ale umarł więc razem ze znajomymi spaliliśmy jego ciało na boisku.
-Wyluzuj.Nie jestem przecież twoją dziewczyną więc nie musisz być zazdrosny.
Powiedziałam do Harrego
-A kto powiedział że chce żebyś była moją dziewczyną?
-Oh moim zdaniem wszytko wyjaśnia to że ze mną flirtowałeś.
-Są dwa rodzaje flirtu.Pierwszy jest w tedy kiedy chłopak chce mieć dziewczynę,drugi kiedy chce pieprzyć.A ja chce tylko pieprzyć.
-I są dwa rodzaje dziewczyn które na to odpowiadają.Te które akceptują i te które odrzucają.Ja jestem ta która odrzuca.
-E ty barmanka chce trzy kieliszki tequili!
Zawołał jakiś mężczyzna.
-Już idę.
Odkrzyknęłam.
Wzięłam trzy szklanki i nalałam do nich alkohol.Podeszłam do mężczyzny ostrożnie,uważając żeby nie rozbić szklanek.
-To sprawia że chce Cię o coś zapytać.
Odezwał się Jake.
-Dlaczego taka niewinna dziewczyna jak ty pracuje jako barmanka?
-To moja nocna praca.Potrzebuje więcej kasy,Starbucks płaci dobrze ale,niewystarczająco.Więc zaczęłam szukać innej pracy a to miejsce było wolne więc co mi tam.A teraz coś zamawiacie coś czy dalej chcecie mnie denerwować?
-Ok ja chce piwo i Sex on the Beach*.
Powiedział Harry.
Czy to nie jest zbytnio za dziewczęce dla niego?Dobra nie mogę oceniać.
-Ja chce tylko piwo.
-Już się robi.
Podałam im butelki z piwem i zaczęłam robić Sex on the Beach dla Harrego.Wciąż za dziewczęce.Kiedy skończyłam podałam mu go.
-Nie chce tego.
Powiedział.
Co?
-Zamówiłeś to.
-To nie było dla mnie tylko dla ciebie.
Uśmiechnął się.
-Oh tak mi przykro.
Powiedziałam z sarkazmem.
-Ja nie piję.
Oboje prawie zakrztusili się swoimi piwami.
-Barmanka która nie pije to coś czego nie spotykasz często?
Powiedział Jake z uśmiechem.
-Wiem.Jesteś strasznie niewinna.Co nie?
Powiedział zaskoczony Harry.
-Myślę że tak.
-Barmanko!Who hoo!
Usłyszałam czyjś krzyk.
Odwróciłam się i zobaczyłam Eleanor która,próbowała przyciągnąć moją uwagę.
-Siema sexowna laseczko.Co mogę Ci podać?
Zażartowałam ale po chwili przypomniało mi się o drinku którego zrobiłam dla Harrego.
-Poczekaj mam już coś zrobione.
Podeszłam do Harrego,wzięłam drinka i podałam go El.
-O dziękuje.
Powiedział sprawiając że jej brytyjski akcent stał się mocniejszy.
Chciałabym mieć Brytyjski akcent.Nigdy bym się nie zamknęła.
-Widziałam że gadałaś z lokowanym punkiem.Zainteresowana?
-Niekoniecznie.
-Dlaczego?
-To świnia.Chce tylko dobrać się mi do majtek.Sam mi to powiedział.
-Więc trzymaj się od niego z daleka.
-Wiem.
-Barmanko!Hello?
Usłyszałam czyjeś wołanie.
Obróciłam głowę i zobaczyłam blondynkę ze sztuczną opalenizną,która siedziała koło Harrego i próbowała zwrócić na siebie moją uwagę.
-Daj mi minutkę.
Powiedziałam do El.
-Co mogę Ci podać?
Zwróciłam się do blondynki.
-Nie wiem coś.......owocowego.
Powiedziała próbując brzmieć seksownie,prawdopodobnie dla Jake'a i Harrego,ale dla mnie brzmiała denerwującego.
Zauważyłam jak Harry patrzy się na jej cycki i jak oblizuje swoje wargi.Ew.Ona nawet nie wygląda atrakcyjnie.Dla mnie wygląda jak ździra.
-Chciałabym.....
Ponaglałam ją.
-Nie wiem!Po prostu mi coś daj!
Naskoczyła na mnie
Widziałam jak Harry rozszerza oczy z rozbawienia.Mentalnie pobiłam ich obu ale,odwróciłam się i zrobiłam jej drinka.Zrobiłam jej Passion Fruit Mojito* i podałam go jej.Popatrzyła na szklankę a potem na mnie jak bym była szalona.
-Co?
Spytałam zirytowana.
-Nie chce tego.
Jej głos brzmiał jak głos dziwki którą była.
-Chciałaś żeby zrobiła Ci jebanego owocowego drinka więc zrobiłam ci takiego!Wypij go!
Zrobiła obrzydzoną twarz.
-Fuj!Co to jest?!
-Więc to jest Passion Fruit Mojito.
Powiedziałam powoli żeby zrozumiała.
-Nie lubię tego.
Potem zrobiła coś czego nie powinna!Chlasnęła mi drinkiem w twarz.
-Kurwa nie powinnaś tego robić!
-Tak a co mi zrobisz?!
Już łapię ona chce się popisać przed Harrym.
-Właśnie nic.
Powiedziała i odwróciła się żeby porozmawiać z Harrym.
Wkurzona wzięłam do ręki butelkę z piwem Harrego i rozbiłam ją na jej głowie,sprawiając że upadła na podłogę.
-To zamierzałam zrobić dziwko!
Odwróciłam się do Harrego
-Przepraszam znajdę Ci inną.
-Cholera myślałem że jesteś niewinna.
Powiedział zszokowany.
-Jestem.Dopóki mnie nie wkurwisz.
Powiedziałam i podałam mu inną butelkę piwa.Podeszłam do telefonu i zadzwoniłam po karetkę.
-Czy możecie przyjechać do ''Hot Spot''?Jest tutaj nierozgarnięta dziewczyna która leży na podłodze ze szkłem we włosach.
-Dobrze dziękuje.
Powiedziałam po czym się rozłączyłam i odwróciłam się do Harrego.
-Czy mógłbyś popilnować baru kiedy ja będę się ogarniać w łazience?
-Jasne.
Poszłam do łazienki żeby się umyć.Musiałam zrobić swój make-up od nowa ale,nie wzięłam ze sobą kosmetyczki więc musiałam go zmyć do końca i wyjść bez niego.Kiedy skończyłam wróciłam do barku.
-Dzięki.
Powiedziałam Harremu.
Udał szok.
-Ty mi dziękujesz?
-Tak tobie.Nauczyli mnie manier.
Powiedziałam i odwróciłam się z zamieram pójścia do Eleanor ale chwycił mnie za ramię.
-Tak przy okazji wyglądasz seksownie bez makijażu.
Wyrwałam swoje ramię z jego uścisku i podeszłam do El.
-Co się tam stało?Słyszałam krzyk i rozbijanie szkła.
-Więc tam ta blondynka niby słodka ale była dziwkom...
-To było do przewidzenia.
-I wylała mi drinka na twarz więc ja rozbiłam butelkę piwa na jej głowie.
-Dobrze zrobiłaś!Rządzisz dziewczyno!
Zachichotałam.
-Ta ja też się ciesze że to zrobiłam.Plus to była tylko jedyna rzecz do pokazania Harremu i Jakowi.
-Harry i Jake?Kim oni są?
-Ci dwaj z którymi gadałam.Ten który chce mi się dobrać do majtek to Harry.
-Ohhh mogę kolejnego drinka?
-Jasne.Co chcesz?
-Mhmy daj mi Maretto Sunrise*
-Ok.
Odwróciłam się i zrobiłam jej drinka.
-Jasmine!
Usłyszałam czyjś krzyk.
Odwróciłam się w stronę Harrego,skąd pochodził krzyk i zobaczyłam go próbującego przyciągnąć moją uwagę.
-Zaraz wrócę.
Powiedziałam El i podeszłam do Harrego.
-Czego?
-Ja i Jake chcemy kolejne piwo.
Powiedział.
-Ok.
Odwróciłam się z zamiarem chwycenia butelek z piwem ale,żadnych już nie było.Co do diabła?Pierwszy barman zawsze zostawia dużo butelek piwa.
-Dajcie mi minutę.Muszę iść na zaplecze i je przynieść.
Przytaknęli i poszłam na dół na zaplecze.Nie wiem czemu ale,nasze zaplecze nie znajduje się za barem ale pod ziemią więc to jest bardziej jak piwnica.
Kiedy znalazłam piwo,chwyciłam parę butelek ale po chwili poczułam silne ramiona oplatające mnie od tyłu.Podskoczyłam ze strachu i prawie rozbiłam butelki.Otworzyłam usta żeby krzyknąć ale,ktoś szybko zamknął mi usta swoją dużą dłonią.
-Zrelaksuj się.To tylko ja kochanie.
Usłyszałam głęboki i zachrypnięty głos koło mojego ucha.
Harry.Odwrócił mnie twarzą do siebie.Jego oczy były czarne.
-Co ty tutaj robisz?
-Chcę być w tobie.Głęboko w tobie.
Powiedział i uśmiechnął się jednoznacznie.
Głupi zboczeniec.Głupi ale seksowny zboczeniec.
-Nie możesz.Pracuję.
-Więc jak byś nie pracowała pozwoliłabyś mi cię pieprzyć?
-Nigdy tego nie powiedziałam.
-Ale zasugerowałaś a to wystarczy.
Bez żadnych ostrzeżeń wpił się w moje usta i włożył mi do buzi swój język.Wiecie co było najdziwniejsze?To że oddałam pocałunek.Przycisnął mnie do ściany.Wziął moje nogi i sprawił że go nimi obejmowałam.Oderwałam się od niego żaby zaczerpnąć powietrza ale to go nie powstrzymało do całowania innych części mojego ciała.
-Harry....nie mogę.
-Możesz.
Powiedział z głową w zagłębieniu mojej szyi.
-Harry proszę przestań.
-Twój mózg mówi ''nie'' ale ciało mówi ''tak''.
-Nie ty nie rozumiesz.Jestem dziewicom.
Przestał i popatrzył się na mnie w szoku.
-Ile masz lat?
-19.
-Najwyższy czas żeby je stracić.
Powiedział po czym znowu zaczął mnie całować.
-Harry przestań.
Oderwał się ode mnie z frustrowany .
-Dlaczego?Wiem że ci się to podoba.Sprawiłem że jesteś mokra.
-Wiem ale to tylko moje ciało.Odwal się ode mnie!
Przewrócił swoimi oczami i postawił mnie na podłogę.Po tym wyszedł szybko z piwnicy.Wzięłam butelki z piwem i wróciłam na górę.Zobaczyłam go jak flirtował z inną dziewczyną. Zignorowałam go i podeszłam do Eleanor.
-Co tak długo?I dlaczego jesteś cała czerwona?
-Nie o tym teraz rozmawiać.Powiem Ci później.
Popatrzyłam na jej szklankę która była już pusta.
-Chcesz kolejnego drinka?
-Daj mi Bahama Mama*.
Mogę tylko powiedzieć że ona kocha owocowe drinki. Przytaknęłam i zaczęłam robić dla niej drinka i odwróciłam się żeby go jej podać.Kiedy to zrobiłam zobaczyłam Harrego i jakąś dziewczynę ocierających się o siebie.Lekka zazdrość ukłuła mnie w serce.Dlaczego?Przecież ja go nawet nie lubię.
**********************************
*Sex on the beach.
* Passion Fruit Mojito.
*Maretto Sunrise.
*Bahama Mama
środa, 23 kwietnia 2014
Rozdział 2
Następny dzień.
Jasmine P.O.V.
Była zwarta i gotowa do pracy i do rozpoczęcia nowego dnia.Żartowałam.Tak naprawdę chce wrócić do łóżka ale potrzebuje pieniędzy więc pieprzyć to.
-Jasmine pośpiesz się nie mam przecież całego dnia!
Usłyszałam krzyk.
-Daj minutkę już prawie skończyła.
Odkrzyknęłam.
Pracuję w Starbucks ale tylko do 20:00.Po pracy w kawiarni idę na nocną zmianę w klubie nocnym jako barmanka.Taaa,dziewczyna która jest dziewicą i nigdy nie piła alkoholu jest barmanką cóż zdarza się.
-Jas!
El krzyknęła głośniej niż wcześniej.
-Już idę!
Skończyłam się malować,wzięłam mój telefon i zbiegłam po schodach.
-W końcu.Wiesz że szykowanie się zawsze zajmuje Ci wieczność?!
-Dzień Dobry dla ciebie też.
Powiedziałam z sarkazmem.
El zachichotała i wsiałyśmy do jej samochodu.
*******
Dotarłyśmy pod moje miejsce pracy i wysiadłam z samochodu.
-Nie będę mogła cię dzisiaj zawieść do klubu.Moja siostra potrzebuje opiekunki dla dziecka.
Poinformowała mnie.
-Ok przejdę się.
Przytaknęła i odjechała.Gdy weszłam do Starbucksa zapach kawy uderzył w moje nozdrza.Poszłam na tyły żaby ubrać ciuchy robocze.Potem stanęłam za ladą i zobaczyłam...Jego.
-Wita w Starbucksie.W czym mogę pomóc?
-Dajesz swój numer telefonu nieznajomym?
Spytał ignorując moje pytanie.
Popatrzyłam się na niego w obrzydzeniu.
-Nie.
-Więc pozwól że się przedstawię.Jestem Harry Styles.A teraz dasz?
-Nie.
Powtórzyłam
-Zamów swoje picie i przestań zawracać mi głowę.
Jego oczy rozszerzyły się z rozbawienia.
-Oooo zadziorna.Lubię zadziorne.
Powiedział z uśmiechem.
Ok.Ew!
-Będziesz zamawiał czy nie?
Spytałam zdenerwowana.
Dobrze dla niego że dzisiaj było mało klientów.Co było nie dobre dla mnie.
-Zamówić?A jesteś w menu?
Znowu się uśmiechnął.
-Ugh.Nie.
-Ahhh jaka szkoda.Chciałbym cię z chrupać.
-Serio zamów coś albo spadaj.
-Zamawiam sobie twój numer telefonu i żebyś zadzwoniła do mnie później.
Wyciągnął kartkę papieru z kieszeni i wsadził do mojej małej przedniej kieszeni.
-Skończyłeś?
Spytałam zdenerwowana.
-Nie.Chciałbym karmelowe frappucino.
Nareszcie!
-Jaki rozmiar?
-Oh mój ma 9 cali*.
-Kubek idioto!
-Nie wiem nigdy nie mówiłaś mi rozmiarów.
-Mały,średni czy duży?
Spytałam poirytowana.
-Średni.
Kiedy to powiedział ludzie z gangu weszli do kawiarni. Popatrzyli się na niego i uśmiechnęli więc zgaduje że są jego przyjaciółmi.
-Ilu was tu jest?
Spytałam retorycznie ale i tak odpowiedział.
-Wliczając mnie ośmiu.
-Hej Haz kim jest ta sexowna pani?
Spytał blondyn podchodząc do lady.
-Uważaj już ją zaklepałem.
-Zaklepałem?Nie jestem pierdolonym przedmiotem!
-Zadziorna.
Powiedział blondyn
-Też to powiedziałem ale ona nadal jest moja.
Blondyn spojrzał na mnie i odszedł.
-Zadzwoń do mnie później.Mówię poważnie.Inaczej cię znajdę.
Powiedział.
-Nie mów mi kurwa co mam robić.Ty nawet nie znasz mojego imienia!
Spojrzał na plakietkę z moim imieniem.
-Jasmine.
Uśmiechnął się.
Pierdol się głupia plakietko.
-Usiądź twoje zamówienie będzie nie długo gotowe.
Powiedziałam i poszłam zrobić jego kawę.
Za kogo on się kurwa uważa?!On nie może tak po prostu tu przyjść,udawać że mnie zna i kazać mi do siebie zadzwonić!Gówno o nim wiem i on wie gówno o mnie i mam zamiar tak trzymać.Wróciłam trzymając jego napój w ręku.I jak bardzo tego nie chciałam musiałam go zawołać.Przyszedł i dałam mu jego zamówienie.
-To będzie 4.75 funtów.
Powiedziałam nie patrząc na niego.
Postawił pięć funtów na ladzie.
-Zatrzymaj resztę.
Uśmiechnął się i wyszedł razem ze swoją grupą.
Wzięłam głęboki oddech i schowałam twarz w dłonie.
*****
Moja zmiana w Starbucksie dobiegła końca i teraz wracałam do domu.Odwróciłam się żaby sprawdzić czy Harry przypadkiem mnie nie śledzi.Na szczęście wróciłam do domu bezpieczna.Ubrałam się w coś odpowiedniego do klubu do tego czerwone koturny następnie nałożyłam eyeliner,cień do powiek i zrobiłam smokey eye i czerwoną szminkę.Wyprostowałam włosy i lekko podkręciłam na końcach.Popatrzyłam się na swoje odbicie w lustrze i pogratulowałam sobie w myślach.Potem wyszłam z domu i zamknęłam drzwi.
Cholera muszę tam iść na pieszo.Dobrze że jest to trzy dzielnice dalej.
*******
W końcu dotarłam do klubu.Poprzedni barman już wyszedł i alkoholu było pod dostatkiem więc zaczęłam zbierać zamówienia.Odwróciłam się na chwile żeby odłożyć butelkę ale kiedy odwróciłam się z powrotem i spotkałam się z tymi zielonymi oczami i loczkami.
Oh wspaniale.Kurwa aż tryskam radością.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
9 cali-22,86 centymetra.
I jak ten rozdział?Trochę lepszy?!
wtorek, 22 kwietnia 2014
Rozdział 1
Harry P.O.V.
-Lubisz to kochanie?!Huh?!
Wyszeptałem do ucha jakieś blondynki którą spotkałem w klubie.
-Tak!H-Harry.Kurwa!!!
Krzyczała kiedy owijała się dookoła mojego fiuta.
Niedługo potem doszedłem i wypuściłem wszystkie moje soki na jej brzuch i piersi.Moim zdaniem były sztuczne.Ehhhh ale kogo to obchodzi?Potrzebowałem kogoś pieprzyć więc to zrobiłem.Czekałem aż wyrównuje mi się oddech.
-Mmmmm to było niesamowite.
Powiedziała.
-Muszę iść ale zadzwonię później.
Powiedziałem.Tylko że nie mam zamiaru do niej zadzwonić.
-Ok.
Powiedziała cicho.
Ubrałem swoje ciuchy i wyszłem z jej mieszkania.Skierowałem się w stronę mojego kiedy zobaczyłem tą seksowną i niewinną dziewczynę która szła ramie w ramię z inną dziewczyną. Zdobędę ją.
Jasmine P.O.V.
Ja i moja najlepsza przyjaciółka Eleanor wracałyśmy do naszego mieszkania.
-Jaz popatrz ten chłopak bezceremonialnie cię obczaja.
Spojrzałam w stronę którą ona patrzy i zobaczyłam chłopaka w loczkach i z wieloma tatuażami i piercingiem.
-Może patrzeć na co ma ochotę ale i tak nie jest w moim typie.
-Masz rację.I popatrz tylko na niego myślę że powinnaś trzymać się od niego z daleka.Coś w nim krzyczy ''Kłopoty''
-Taaa też tak uważam.
**************************
Pierwszy rozdział, wow.Udało mi się przetłumaczyć.Mam nadzieję na komentarze.
-Lubisz to kochanie?!Huh?!
Wyszeptałem do ucha jakieś blondynki którą spotkałem w klubie.
-Tak!H-Harry.Kurwa!!!
Krzyczała kiedy owijała się dookoła mojego fiuta.
Niedługo potem doszedłem i wypuściłem wszystkie moje soki na jej brzuch i piersi.Moim zdaniem były sztuczne.Ehhhh ale kogo to obchodzi?Potrzebowałem kogoś pieprzyć więc to zrobiłem.Czekałem aż wyrównuje mi się oddech.
-Mmmmm to było niesamowite.
Powiedziała.
-Muszę iść ale zadzwonię później.
Powiedziałem.Tylko że nie mam zamiaru do niej zadzwonić.
-Ok.
Powiedziała cicho.
Ubrałem swoje ciuchy i wyszłem z jej mieszkania.Skierowałem się w stronę mojego kiedy zobaczyłem tą seksowną i niewinną dziewczynę która szła ramie w ramię z inną dziewczyną. Zdobędę ją.
Jasmine P.O.V.
Ja i moja najlepsza przyjaciółka Eleanor wracałyśmy do naszego mieszkania.
-Jaz popatrz ten chłopak bezceremonialnie cię obczaja.
Spojrzałam w stronę którą ona patrzy i zobaczyłam chłopaka w loczkach i z wieloma tatuażami i piercingiem.
-Może patrzeć na co ma ochotę ale i tak nie jest w moim typie.
-Masz rację.I popatrz tylko na niego myślę że powinnaś trzymać się od niego z daleka.Coś w nim krzyczy ''Kłopoty''
-Taaa też tak uważam.
**************************
Pierwszy rozdział, wow.Udało mi się przetłumaczyć.Mam nadzieję na komentarze.
Bohaterowie!
Jasmine Walls-19 lat,dziewica,dobra dziewczyna która nie pije i nie palij.Za dnia pracuje w Starbucksie a w nocy zaś jako barmanka w klubie nocnym.Jej przyjaciółką jest Eleanor.
Harry Styles-19 lat,przysłowiowy zły chłopak,uzależniony od seksu,papierosów i alkoholu.Głowa gangu.
Danielle Peazer-Dziewczyna Liama.Jedna z członków gangu Harrego.
Eleanor Calder-Jedyna i najlepsza przyjaciółka Jasmine.
Jake Taylor-Członek gangu Harrego
Liam Payne-Chłopak Danielle a zarazem członek gangu Harrego.
Louis Tomlinson-Członek gangu Harrego
Niall Horan-członek gangu Harrego
Zayn Malik-członek gangu Harrego.Chłopak Perrie.
Perrie Edwards-Dziewczyna Zayna a zarazem członkini gangu Harrego
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
Hej
Cześć jestem Ada i będę tłumaczyła fanfiction ''Good Meets Bad'' oczywiście jest ono o punk Harrym Stylesie. Mam zezwolenie na tłumaczenie. Bohaterowie powinni pojawić się jutro a pierwszy rozdział w środę.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



.jpg)
