sobota, 26 kwietnia 2014

Rozdział 4

UWAGA!Rozdział zawiera słownictwo i sceny +18 nie dozwolne dla nikogo!

Jasmine P.O.V.

Po tym jak przyholowałam pijaną Eleanor do mieszkania i zaprowadziłam ją do jej pokoju i położyłam w Jej łóżku poszłam do kuchni żeby napić się szklanki wody.Kiedy piłam,wydarzenia  z dzisiejszego wieczoru zaczęły przewijać mi się w głowie.Byłam wściekła.Miałam ochotę iść do Harrego i uderzyć go w twarz.Jebany dupek!Dotyka mnie w jednej minucie a w drugiej przystawia się do jakieś blondyny.Mam więcej szacunku do siebie niż większość dziewczyn a on chyba jet chodzącym STD*.Przepraszam jeśli moją wadą jest nie chęć do stracenia dziewictwa.Nie chce go stracić z Nim i w klubie.Chce żeby mój pierwszy raz był wyjątkowy a tam to w ogóle nie było wyjątkowe.On w ogóle nie jest wyjątkowy.Sam mi powiedział że chce dobrać się tylko do moich majtek ale ja tego nie chce.Dobra już więcej o Nim nie mam zamiaru myśleć.Postawiłam szklankę w zlewie i poszłam na górę.
Kiedy znalazłam się w moim pokoju rozebrałam się do naga i poszłam do łazienki i wzięłam prysznic.Kiedy skończyłam,wytarłam się ręcznikiem i poszłam nago do pokoju.Ubrałam czystą parę majtek,różowe spodnie od piżamy z czarnymi sercami na nich i czarny top.
Za nim weszłam do łóżka zobaczyłam moje czarne polo gdzie w kieszeni była kartka z numerem Harrego.Wyciągnęłam karteczkę i wyrzuciłam ją do kosza na śmieci.Zapisałam jego numer w telefonie i zastanawiałam się czy do niego zadzwonić.Kiedy już chciałam nacisnąć zieloną słuchawkę,pomyślałam sobie że może być w trakcie pieprzenia tej blondynki z klubu więc zrezygnowałam z tego pomysłu.Zablokowałam swój telefon,postawiłam go na szafce nocnej i weszłam pod kołdrę.To był długi dzień.Nie długo potem zasnęłam.
**********************
Obudził mnie budzik.Głupi budzik.Czy on zawsze musi mnie budzić na czas?Wcisnęłam ''Wyłącz'' i wyszłam z łóżka.Ubrałam na siebie ciuchy robocze ze Starbucksa.Poszłam umyć zęby i zabrałam się do robienia makijażu.Potem wyprostowałam włosy,wzięłam swój telefon i wyszłam z pokoju.Chciałam już zejść na dół ale,najpierw postanowiłam zobaczyć co u El.Cholera ona dalej śpi.Zgaduje że muszę iść do pracy na nogach.Albo wezmę jej klucze i pojadę.Tak drugi pomysł jest lepszy.Wzięłam jej klucze i napisałam na kartce że pożyczam jej samochód. Potem odpaliłam jej granatowego Chevy Spark*.
********
Dojechałam do mojego miejsca pracy i znowu było tutaj mało ludzi.Więc zgaduje że dostanę wypłatę za nic.Weszłam do budynku i stanęłam za ladą.Nikogo na razie tutaj nie ma.Dzięki Ci Boże.Wzięłam jakąś plotkarską gazetę w której na okładce była Kim Kardashian i jakiś napis że Kanye West jest prawdopodobnie gejem.Biedna.Po jakieś pół godzinie nic nie robienia usłyszałam dzwonek i spojrzałam na drzwi żeby zobaczyć kto przyszedł.Zobaczyłam Harrego i blondyna.Oh wspaniale.Odłożyłam magazyn a on stał naprzeciwko mnie.
-W czym mogę pomóc?
-Dlaczego do mnie nie zadzwoniłaś?
-Przepraszam?
-Słyszałaś mnie.Dlaczego kurwa do mnie nie zadzwoniłaś?!
-Eeee nie wiem.Może dlatego że podejrzewałam że pieprzysz tą sztuczną blondynkę z klubu.
-Brzmi jak by była zazdrosna Haz.
Powiedział blondyn.Musi być Irlandczykiem.
-Przymknij się Niall.
Więc to jest jego imię.
-Powiedziałem wczoraj że masz do mnie zadzwonić.Czy to było aż tak trudne?
Harry zwrócił się do mnie.Był zdenerwowany.
-Co w tym złego że nie zadzwoniłam?A tak przy okazji...
Powiedziałam patrząc na Nialla
-Nie jestem zazdrosna.
Spojrzałam znowu na Harrego.
-A teraz albo coś zamówisz albo wypad.Naprawdę nienawidzę na ciebie patrzeć.
-Nie mówiłaś tego wczoraj w nocy.Kto sprawił że byłaś mokra?A no tak JA.
-A kto cię zatrzymał?A no tak JA.
Powtórzyłam.Zobaczyłam lekki uśmiech na twarzy Nialla.Musiało go to bawić.
-Czekaj odtrąciłaś Harrego?To się wcześniej nie zdarzało.
Powiedział rozbawiony Niall.
-Kiedyś musiał być ten pierwszy raz.
Powiedziałam patrząc prosto w zielone oczy Harrego.
-A i nigdy więcej do niczego nie dojdzie.Pogódź się z tym.
Wyszeptałam do Harrego.
Chciałam się od niego odsunąć ale on się przybliżył i chwytając mnie za szyję pocałował.Chciał wsunąć swój język do moich ust ale go odepchnęłam.
-Co do diabła jest z tobą nie tak?!
Naskoczyłam na niego.
-Co do diabła jest z tobą nie tak?!
Krzyknął z powrotem.
Niall przewrócił oczami rozbawony.Po cholerę on tu jest?!
-Ze mną?!To ty mnie pocałowałeś!
-Jakoś wczoraj nie miałaś z tym problemu!Co się zmieniło?!To przez to że Niall jest tutaj?!Niall idź do samochodu.
Powiedział do niego po czym Niall odwrócił się i wyszedł.
-Teraz lepiej??
Spytał jak zostaliśmy sami.
Co kurwa?
-Nie.Nie chce ciebie.Dlaczego nie zrobisz tego co Niall i nie wyjdziesz?Nie chce cię więcej widzieć!
Nagle Harry popchnął mnie na ścianę i przyciskając mnie do niej pocałował.Nie całowałam go ale,nie mogłam go odepchnąć ponieważ był zbyt silny.Poprzedniej nocy otaczałam go nogami.Zrobiłam to samo teraz i popchnęłam go na podłogę.Nie chcę go.Wstał i mogłam zobaczyć że jest nie źle wkurwiony.
-Dlaczego jesteś taka trudna?!
Krzyknął mi w twarz.
-Ile razy mam Ci powtarzać że Cię kurwa nie chce?!
Rozłożył moje nogi i sprawił że znowu otaczałam go nogami i zaczął mnie całować po szyi,Jęknęłam.O kurwa jęknęłam co znaczyło że mi się to podoba!Lubię go i nienawidzę w tym samym momencie.To brzmiało trochę głupio co nie?
-Wiem że to lubisz.Czuję jak twoja cipka staje się gorąca.
Powiedział po czym przycisnął mnie mocniej do siebie.Znowu jęknęłam.
-Tak bardzo chcę cię pieprzyć.Być głęboko w tobie.Chcę czuć cię blisko i czuć jak twoja gorąca cipka jest dookoła mojego twardego penisa.Przysięgam ze zedrę z ciebie ubrania i będę pieprzył cię tak długo aż będziesz widziała gwiazdy.
Powiedział po czym zdarł ze mnie moje spodnie i wsadził we mnie swoje palce.
Nie mogłam wytrzymać dłużej.Znowu jęknęłam.To znaczyło że chciałam więcej i więcej.Nie mogłam się powstrzymać a dołożyć do tego zbereźne słowa Harrego nie pomagały w tym.
-Mówiłem że to lubisz.
Uśmiechnął się.
-Wyobraź sobie jak mój kutas wchodzi w twoją gorącą cipkę kochanie.To jest to czego pragniesz?Huh?Chcesz żebym cię pieprzył ostro?A nie zapominaj o swoich ustach.Wyobrażam sobie dużo rzeczy z ich udziałem.
Przycisnął mnie mocniej do siebie.
-Mój wielki kutas w twoich ustach.Chcesz zrobić mi loda co nie słono?
Zaczął przyśpieszać swoimi palcami.
-Zaraz dojdę kochanie.
Powiedział oddychając ciężko.
Kiedy dochodził miał zamknięte oczy i otwarte usta.Kiedy doszedł puścił moje nogi i postawił mnie znowu na ziemi. Pocałował mnie,posłał mi uśmiech po czym wyszedł ze sklepu nie odzywając się ani słowem.
Co się właśnie kurwa stało?!
***
Ooooosz kurwa.
STD*-w medycynie, choroby przenoszone drogą płciową (ang. Sexually Transmitted Diseases)
*Chevy Spark-granatowy
Co sądzicie o tym rozdziale?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz