czwartek, 8 maja 2014

Rozdział 9

Jasmine P.O.V.
Odwróciłam się ale,nie napotkałam zimnych zielonych oczu.Spotkałam się z głębokimi niebieskimi.
Louis.
-Louis?Co ty robisz?Kto pilnuje baru?
-Po pierwsze:Tak to ja,drugie:tańczę z tobą i po trzecie:od czego jest Jake.
-Dobra wiem że tańczysz ze mną ale,co z Niallem?Gdzie on jest?
-Przepraszam wiem że powiedziałem Ci żebyś tańczyła z Niallem ale,wyglądasz dzisiaj strasznie seksownie.I nie mam zielonego pojęcia gdzie on jest.
-Dorba ale.....
Przerwały mi jego usta które napierały na moje.Jego ręce spoczęły na moich biodrach a jego język znalazł się w mojej buzi.Nasze języki toczyły zaciętą wojnę.
Po chwili znowu poczułam chłód.Nie było już Lou obok mnie.I następną rzeczą jaką wiem było to że zaczęłam topić się w tłumie,spoconych i napalonych ciał.Próbowałam krzyczeć ale,nikt nie słyszał mnie w tym tłumie.Po chwili ja i ten gościu znaleźliśmy się na zewnątrz i zostałam strasznie mocno popchnięta na ścianę.Rano pewnie będę miała strasznie podrapane plecy.
-Witaj słonko.
Usłyszałam głęboki i nieznany mi głos.Czułam od niego alkohol co znaczyło że jest pijany.
-Nie źle się z tobą dzisiaj zabawię.
Powiedział po czym zdarł ze mnie sukienkę.
Zostałam tylko w mojej czarnej bieliźnie.Próbowałam go odepchnąć ale,nie to nie dało.Był ode mnie większy z resztą tak jak Harry.Zaczęłam krzyczeć ale zatkał mi buzie.
-Zamknij się dziwko  albo cię nauczę posłuszeństwa.Łapiesz?
Wyszeptał do mojego ucha po czym uśmiechnął się złowieszczo.
Czułam jak łzy spływały mi po policzkach.Zgaduje że to tak stracę dziewictwo.Sądzę że chciałabym być z Harrym.Przecież on nie chciał mnie zgwałcić w jakimś zaułku.
Po raz trzeci tej nocy,ciało zostało ode mnie odepchnięte ale,on został rzucony na ziemię.Usiadłam na ziemi i zaczęłam płakać.Słyszałam dźwięk pięści uderzającej o ciało i przekleństwa które były wypowiadane przez dobrze znany mi głos.
Harry.
Podniosłam głowę i zobaczyłam jak uderza mężczyznę w twarz z pięści.Łał.Znaczy wiedziałam że Harry jest niebezpieczny i że każdy się go boi ale,nigdy nie wiedziałam go w akcji.Teraz już rozumiem dlaczego ludzie się go tak boją.Jeśli dalej będę mu pyskować pewnie skończę jak ten facet.Ledwo żywa.
Kiedy Harry stwierdził że już wystarczy,podniósł go z ziemi i trzymał na wysokości swojej twarzy.
-Nigdy więcej w swoim pierdolonym życiu,nie warz się jej dotknąć!Nigdy!
Krzyknął po czym dał mu ostatniego i brutalnego kopa w brzuch.I jeszcze jeden w miejsce do którego słońce nie dociera.
Harry odwrócił się do mnie i nagle poczułam się taka mała.Naprawdę się go boję.Czułam się niezręcznie.Byłam w samej bieliźnie.Dla waszej informacji pewnie wyglądałam jak bezdomna ale,Harry wiedział co się wydarzyło.
Popatrzył na mnie przez chwilę po czym podniósł mnie z ziemi.Zaniósł mnie do swojego Range Rovera i posadził mnie delikatnie na miejscu pasażera.Zapiął mi pas by po chwili zamknąć drzwi od mojej strony.Potem usiadł na miejscu kierowcy i odjechaliśmy z pod klubu nie odzywając się ani słowem.
Kiedy kierował zorientowałam się że nie jedziemy w stronę mojego domu ale,tak mnie przerażała myśli że coś mi może zrobić że nie miałam mu zamiaru o tym przypominać.
Chwilę później podjechaliśmy pod dom który zapewne był jego.Harry wyszedł z samochody by po chwili otworzyć mi drzwi.Odpiął mi pas po czym znowu wziął mnie na ręce.Postawił mnie przed drzwiami swojego domu po czym otworzył drzwi i przeniósł mnie jak pannę młodą przez próg.Postawił mnie na podłodze po czym zamknął drzwi.W jego domu pachniało mieszanką zioła,alkoholu i nim.Nie można zaliczyć tego zapachu do przyjemnego ale,nie był najgorszy.
-Idź na górę do mojego pokoju i poczekaj tam na mnie.Pierwsze drzwi na lewo.
Powiedział przerywając ciszę między nami.
-Dobrze.
Powiedziałam szybko żeby go nie zdenerwować.
Weszłam po schodach i otworzyłam pierwsze drzwi na lewo.Czułam się dziwnie chodząc w mojej bieliźnie i w szpilkach ale,lepsze to niż nic.
Kiedy już znalazłam się w jego sypialni usiadłam na jego podwójnym królewskim łóżku i czekałam.
Harry P.O.V.
Sukinsyn.Nigdy nie zgwałciłem dziewczyny ja tylko je pieprze bo same się na to zgadzają.Stwierdziłem że byłem trochę zazdrosny kiedy widziałem jak ona jest blisko z Niallem i Louisem ale,kiedy spojrzałem w inną stronę na minutę a potem z powrotem na nią...ona po prostu zniknęła.
Ruszyłem na górę i kiedy otworzyłem drzwi od sypialni widziałem jak siedzi na łóżku.
-Jasmine chce cię zabrać gdzieś jutro.
-Dobrze.Gdzie?
Otworzyłem szeroko oczy.To się nie dzieje naprawdę!Co nie?Ona nie zgodziła się tak po prostu?!Powinienem zrobić to dawno temu.
-Ummm nie wiem pewnie do parku.
-Dobrze.
Teraz byłem naprawdę w szoku.Nie wiedziałem że ona zgodzi się tak szybko.
-A potem pójdziemy na jakiś film?
-Pewnie.
Znowu mnie zaskoczyła.
-A po filmie na kolację?
-Tak.
Łał.
-I może potem wybierzemy się nad jezioro?
-W porządku.
Dobra.Nie.To zaczyna robić się dziwne.Zmrużyłem oczy i popatrzyłem na nią dokładnie.
To nie jest Jasmine.
-Jasmine chodźmy pod prysznic i uprawiajmy seks.
Widziałem jak nabiera powietrza.
-D-d-obra.
Pokręciłem głową i usiadłem nad nią,sprawiając że położyła głowę na poduszkach.
-Kim jesteś i co zrobiłaś z Jasmine?
-C-co m-masz na myśli?
-To całe zgadzanie się.Jasmine nigdy nie zgodziłaby się żeby uprawiać seks ze mną pod prysznicem.Albo w ogóle seks.
Wzięła głęboki oddech za nim odpowiedziała.
-Harry ja widziałam jak biłeś tamtego faceta.To sprawiło że mnie przeraziłeś.I uważam że jak będę ci pyskować to zrobisz to samo mnie.
-Nie martw się nigdy cię nie skrzywdzę.
Wyszeptałem jej do ucha.
Wyglądała na zrelaksowaną kiedy to powiedziałem.Pocałowałem ją w usta.
-Ale z tą randką to mówiłem poważnie.
********************************

środa, 7 maja 2014

Rozdział 8

Rozdział zawiera sceny +18 
Jasmine P.O.V.
-Przepraszam za to Jas. Naprawdę przykro mi.On nie powinien tu przychodzić i tak się zachowywać.Jest popierdoloną osobą.
Powiedziała El kiedy skończyłam jej opowiadać całą historię.
-Wiem i dlatego boję się go opuścić.
-Dlaczego?
-Ponieważ każdy facet w mieście mnie zna.I jeśli usłyszą że ja i Harry zerwaliśmy to w tedy będą mieli szansę żeby mnie zgwałcić lub coś w tym stylu.
Eleanor westchnęłam.
-Dobra wiem że jesteśmy trochę ze stresowane więc chodźmy się z relaksować.Idę wsiąść drzemkę.
-Tak ja też idę się przespać.Od tego wszystkiego boli mnie głowa.
Powiedziałam po czym poszłam do mojego pokoju i kiedy już tam byłam,rzuciłam się na łóżko.Po chwili odpłynęłam w objęcia Morfeusza.
Byłam jak w ekstazie.Jego ręce podróżowały w dół mojego ciała,zostawiał delikatny pocałunek na każdym miejscu którego dotknął.Kocham to.''W-więcej''.Mocno zaczerpnęłam powietrza.Uśmiechnął się do mnie i zjechał pocałunkami do końcówki moich czarnych,koronkowych majtek.Ściągnął je za pomocą palców i pocałował mnie w sam środek mojego intymnego miejsca.Potem popatrzył się na mnie prosząc o pozwolenie.Pokiwałam głową na ''tak'' i po chwili poczułam tam jego język. Jęknęłam z rozkoszy.Po chwili oderwał się ode mnie po czym wsadził we mnie swój palec.Na początku czułam go tylko trochę ale,po chwili poczułam go mocniej.Chłopak dołożył drugi palec.Po chwili znalazł mój punk G.''Kurwa!O tak!''Jęczałam głośno.Zaczął przyśpieszać.''Cholera!Zaraz dojdę!''Krzyknęłam po czym zanurzyłam palce w jego włosach.Doszłam.Kiedy pocałował mnie w usta,mogłam się mu przyjrzeć.Zielone oczy.Dołeczki.Brązowe loki i delikatne różowe usta.Harry?!
Z szoku spadłam z łóżka.Czy ja naprawdę przed chwilą miałam brudny sen o nim?!
Nagle usłyszałam dźwięk mojego budzika.Odwróciłam się do tego piekielnego urządzenia i je wyłączyłam.
Jest 19:02.No dobra mam dużo czasu żeby przygotować się do pracy.Podniosłam się z podłogi i poszłam do łazienki.Odkręciłam gorącom wodę i nago weszłam pod prysznic.Po chwili zamknęłam oczy i zaczęłam się relaksować.
''Będziesz teraz grzeczną dziewczynką dla tatusia,co nie kochanie?''Harry wyszeptał do mojego ucha by po chwili ściągnąć mój stanik.
Szybo otworzyłam oczy.Powinnam wiedzieć że takie coś mogło się stać.Skończyłam kąpiel i wyszłam spod prysznica.Wytarłam się i nago poszłam do pokoju.Weszłam do mojej garderoby żeby,znaleźć coś do ubrania.
Kiedy się ubrałam,podeszłam do lusterka aby zrobić makijaż i fryzurę.Najpierw nałożyłam podkład,podkreśliłam oczy kredką i zrobiłam sobie smokey eye,nałożyłam maskarę i pomalowałam usta czerwoną szminką.
Na końcu wzięłam lokówkę i zaczęłam je kręcić. Na zakończenie spojrzałam w lustro i dałam sobie zadowolony uśmiech.Wyglądałam dziko.
******
Kiedy dotarłam do baru,zauważyłam że Harry i reszta jego gangu już tu są.Jak ja mu spojrzę w oczy kiedy mam brudne myśli i sny z nim w roli głównej?!Wzięłam głęboki oddech i stanęłam za ladą.
-Hej.
Uśmiechnął się do mnie Niall.
-Hej.
Też się uśmiechnęłam.Czułam na sobie spojrzenie Harrego.Czy to moja wina że wolę Niall zamiast niego?!
-Czy mogę piwo?
Spytał.Znowu się uśmiechnęłam i potaknęłam.Stwierdziłam że każdy chłopak chce piwo,więc wzięłam ich kilka i dałam każdemu z nich,nie patrząc Harremu w oczy.
-A dla was dziewczyny?
Spytałam Perrie i Danielle.
-Podaj mi Blue Hawaiian*.
Odpowiedziała Perrie.
-Dla mnie to samo.
Usłyszałam Danielle.
-Już się robi.
Po zrobieniu drinków podałam je dziewczyną.
-Podoba mi się twoja sukienka.
Powiedziała Danielle.
-Dziękuję.
Uśmiechnęłam się do niej.
-Barmanko!
Usłyszałam jak woła mnie jakiś kobiecy głos.
Poszłam w stronę z której dochodził dźwięk i się zdziwiłam kogo,a raczej co zobaczyłam.To była ta blond suka z poprzedniej nocy.
-Czego chcesz do diabła?!
Powiedziałam nieładnie.
-Niegrzeczna!Jak możesz się tak odzywać do swojej najgorętszej klientki?!
Zauważyłam że jej oczy rozbłysły szczęściem.Podążyłam za jej spojrzeniem i zobaczyłam że jej wzrok spoczywa na Harrym.Chyba poczuł jej spojrzenie bo odwrócił się do niej i puścił jej oczko.Pierdolony kutas!Jeden ruch.Tylko jeden pierdolony zły ruch od niego a we mnie już się gotuje!Wiecie co?Mam zamiar pokazać mu że mi na tym nie zależy.
-Po pierwsze nie wiem o kim kurwa mówisz?!Po drugie odpierdol się!
Powiedziałam trzymając moje nerwy na wodzy.
-Ok.
Powiedziała i ruszyła w stronę Harrego.
Sprawiła że Jake się musiał przesunąć,ponieważ siedział koło Harrego i zajęła jego miejsce.Harry nawet nie zauważył że jego przyjaciel musi teraz stać.
-Jake!
Krzyknęłam w jego stronę.Kiedy na mnie popatrzył,pokazałam mu na miejsce które,ona przed chwilą pozostawiła.Poczułam jak Harry przeszywa mnie spojrzeniem ale,mam na to wyjebane.
-Dzięki.
Uśmiechnął się do mnie.
Dlaczego Harry nie może być tak samo miły jak reszta jego przyjaciół?
-Nie ma problemu.Chcesz innego drinka?
Pokiwał głową i podałam mu kolejnego.
-Oh barmanko!
Usłyszałam jej denerwujący głos.
Przewróciłam oczami i poszłam w jej stronę.
-Czego?
-Harry powiedz jej żeby przestała być taka wredna.
Popatrzyła na niego w oczekiwaniu i skrzyżowała ręce na sztucznych piersiach.
-Wiesz dla twojej informacji jestem dziewczyną Harrego.
Blondynka popatrzyła na mnie w szoku.
-To jest ta dziewczyna o której każdy mówi?Wybrałeś ją?
Powiedziała blondynka i było można wyczuć obrzydzenie w jej głosie.
-Wiesz jestem lepsza niż ty.Ja przynajmniej jestem prawdziwa.
Powiedziałam z uśmiechem.
-Tak wybrałem ją.Nawet nie wiem co w tedy myślałem.
Powiedział Harry.
Przepraszam że co?Co jest z nim nie tak?!W jednej minucie rozbiera mnie wzrokiem a w drugiej ma na mnie wyjebane.
-Na serio?Jakoś tego nie mówiłeś kiedy próbowałeś mnie pieprzyć na ścianie.
Powiedziałam po czym cała reszta zrobiła głośnie ''Uuuuuu''
-Słowo kluczowe:próbowałeś.
Dodałam z uśmiechem.
-Tak prawie mi się udało do póki nie wkroczyła twoja pierdolona przyjaciółka.
Odpyskował.
-Po pierwsze nie wciągaj w to Eleanor.Ona nawet ciebie nie zna.Po drugie.....
-Nawet mnie nie zna?!Pewnie wie dużo po tym co jej gadasz!
Usłyszałam kolejne ''Uuuuuu''
-Oceniając po jej głosie kiedy do ciebie gada to nie ona nawet cię nie lubi!
''Uuuuuuuu''
-Kim ty kurwa jesteś żeby tak się do niego odzywać?!
Wtrąciła się blondynka.
-Kim jestem?Mogę do niego mówić jak mi się żywnie podoba!Radzę ci siedzieć cicho chyba że,mam rozbić kolejną butelkę na twojej pustej głowie!
''Uuuuuu''
-Nie waż się jej dotykać!
Harry nakrzyczał na mnie.
-Więc masz inną dziewczynę?!Dobrze dla mnie.Popatrz jak szybko to skończyliśmy.Nawet nie zdążyliśmy zacząć.
Zobaczyłam ból w jego oczach tak jak wcześniej ale,tym razem został na dłużej.
-Co z tego.Ma mnie teraz.
Powiedziała blondyna z głupim uśmiechem.
-Powodzenia.Czy wyglądam jak by mnie obchodził?
********
Rozmawiałam właśnie z Lou,co było dla mnie czymś zupełnie nowym,kiedy Harry i ta blond szmata praktycznie uprawiali seks na parkiecie.
-Nie podoba ci się widok Harrego z nią?
Spytał ni z gruszki ni z pietruszki.
-Fuj.Widziałeś ich co nie?
Spytałam równocześnie podając piwa paru osobą.
-Pamiętasz kiedy mówiłem że Harry nie może przestać o tobie mówić?
-Tak.I co z tego?
-To prawda.
-Tak?Jakoś trudno mi w to uwierzyć.
Powiedziałam i zaczęłam czyścić blat.
-Nie to jest prawda.To jest po prostu jeden ze sposobów zdobywania dziewczyny.Sprawia że czują się zazdrosne.
Powiedział po czym napił się piwa.
-Pierwsze,nie jestem zazdrosna.Drugie,ja nie chcę być ''zdobyta'' a w szczególności przez niego.On tylko mnie od siebie odrzuca.
Louis uśmiechnął się do mnie.
-Kochana to jest właśnie zazdrość.
-Nie jestem zazdrosna!
Krzyknęłam po czym tak mocno jak krzyknęłam,tak mocno trzasłam szklanką,sprawiając że się rozbiła.
-Cholera.
Louis popatrzył się na mnie i znowu uśmiechnął.
-Jesteś pewna?
Zwęził swoje oczy.
Potrząsnęłam głową,by potem jak pozbierałam szkło,schować ją w dłoniach.
-Nie wiem.
Wybełkotałam ale,on dalej mnie słyszał.
-Zawsze możesz go odzyskać.
Zasugerował.
Podniosłam swoją głowę i spojrzałam na niego.
-Co masz na myśli?
-Spraw żeby był zazdrosny.Weź jakiegoś gościa,zabierz na parkiet i zacznij go uwodzić.
-Zrobiłabym to gdybym mogła ale,nie mogę.
-Dlaczego nie?
-Pracuję.
-Ja mogę cię zastąpić.Po prostu to zrób.
-Nie mogę.Jestem pewna że mnie wyleją a po drugie nie pójdę do obcego gościa a co jeśli złapie STD?
Zaśmiał się.
-Ok ja ci znajdę.
Popatrzył się dookoła przez minutę by po chwili powiedzieć.
-Znalazłem.
-Kto?
Pokazał palcem.Jego palec spoczął na farbowanym Irlandzkim blondynie.
-Niall?Ale on jest jego przyjacielem.
-Kogo to obchodzi?Harry robi to samo z naszymi zdobyczami.
-Wciąż nie mogę.Nie mogę zostać wylana z tej pracy.Na serio jej potrzebuję.
-Jak wcześniej powiedziałem to ja mogę być barmanem.Po prostu idź i się zabaw.
Spojrzałam na Niall,na Lou,na Harrego i z powrotem na Nialla.
-Ok.Aczkolwiek jeśli będą kłopoty ty ponosisz odpowiedzialność.
-Spoko.Teraz idź i uprawiaj seks z Niallem.
Popchnął mnie w stronę Nialla.
-Hej Niall.
Odwrócił się od Jake i spojrzał na mnie.
-Oh hej Jasmine.Więc jak to jest pomiędzy tobą i Harrym?
-Mam na niego wyjebane.Skonczyłam z nim.Aktualnie myślę o byciu z kimś innym.Fajnie by było gdyby był to Irlandczyk i żeby miał blond włosy.
Popatrzyłam w jego oczy.Widziałam że jest w szoku.
-Na prawdę?
Przytaknęłam i przygryzłam moją dolną wargę.Przyciągnął mnie do siebie i wyszeptał do mojego ucha:
-Co sprawiło że tak nagle chcesz mnie?
-Wiesz jesteś lepszy niż Harry.
-Serio?Jesteś pierwszą dziewczyną która to powiedziała.
-Powinieneś słyszeć to częściej.
-Wiesz co chce jeszcze usłyszeć?
-Co?
-Ciebie krzyczącą moje imię.
Potem poczułam jak jego usta atakują moją szyje.Z moich ust wyszedł jęk i czułam jak się uśmiecha.Po chwili przeniósł usta na mój dekolt.Znowu jęknęłam.Nigdy bym nie powiedziała że Niall jest taki brutalny.Znaczy wiem wygląda niebezpiecznie ale,jest strasznie miły.
Później nie czułam już jak Niall mnie całuje.Czułam zimno.Przyciągnełam go z powrotem do siebie.Tym razem to ja go pocałowałam.Czułam jak jego ręce wędrują po moim ciele.
-Kurwa znajdźcie sobie jakiś pokój.
Usłyszałam znajomy zachrypnięty głos koło mnie.
*****************************************
  
 



niedziela, 4 maja 2014

Rozdział 7

Jasmine P.O.V.
Więc byliśmy sami.W tym samym domu.I w tym samym pokoju.Razem.To nie jest w ogóle dziwne.
-Więc co....
Nie dokończyłam bo jego usta naparły na moje.o tak jak by był głodny mojego pocałunku.Owinął swoje ręce dookoła mojej szyi i przycisnął mnie do swoich ust więc nie mogłam go odepchnąć.Zaczął prowadzić mnie do ściany,by po chwili mnie na nią popchnąć.I nie wiem dlaczego ale zaczęłam oddawać jego pocałunki.Rozłożył moje nogi po czym owinął je dookoła swojego ciała.Jęknął podczas pocałunku.
-Jas jesteś tutaj?
Usłyszałam El.
Harry oderwał się ode mnie zdenerwowany.Postawił mnie na ziemię.W tej samej chwil ujrzałam brunetkę na schodach.
-C-cześć El.
Powiedziałam i czułam jak się rumienię.
-Hej.Dlaczego jesteś czerwona?
Jej spojrzenie zostało skierowane na Harrego.
-I co on tutaj robi?
Dał jej spojrzenie typu ''da-fuq''.
-Nawet cię nie znam.
Oznajmił to co było oczywiste.
-Ale ja słyszałam dużo o tobie.I nie jestem pod wrażeniem.
-Skąd o mnie tyle słyszałaś jeśli mogę wiedzieć?
Popatrzyła się na mnie a potem na niego.Harry także się na mnie spojrzał i się uśmiechnął.Zaczął iść w moją stronę powoli,a ja zaczęłam cofać się pod ścianę.Przypomnijcie mi żeby ją później zabić.
-Rozmawiasz o mnie?
Spytał z uśmiechem i położył ręce na moich biodrach.
-Co do diabła ty myślisz że robisz?Odpierdol się od niej.
Krzyknęła Eleanor i zabrała jego ręce z moich bioder.
Przewrócił swoimi oczami i posłał jej mordercze spojrzenie.
-Wierzę że mogę dotykać moją dziewczynę kiedy tylko chce.
Powiedział z naciskiem na słowo ''dziewczyna''
Eleanor rozszerzyła swoje oczy.
-Dziewczyna?!Kiedy miałaś zamiar mi o tym powiedzieć?
Oburzyła się.
Niech mi wierzy powiedziałabym jej ale,sama o tym nie wiedziałam.
-Zamieniam się w słuch?
Spytała dalej oburzonym tonem.
-J-ja nie wiem.
-Przestań na nią naskakiwać!
Harry krzyknął w stronę Eleanor.
Miło wiedzieć że mnie broni skoro jestem jego ''dziewczyną''.
-Nie możesz mi mówić co mam ja do niej mówić!
Odkrzyknęła.
-Oczywiście że nie!Ale ty zaczęłaś jej rozkazywać jak by była jebanym psem!
-Ty nie jesteś lepszy!Przez ciebie wylali ją ze Starbucksa!
Wstrzymałam oddech.On miał o tym nie wiedzieć!Spojrzałam na niego kiedy poczułam jego wzrok na sobie.Jego oczy były przepełnione poczuciem winy.
-Wy-wylali mnie przez ciebie?
Spytał mnie delikatnie.
Spojrzałam w dół i przytaknęłam.Przytulił mnie.Tak mocno jak go nienawidzę to tak mocno pragnę jego uścisków.
-Przykro mi.
Wyszeptał do mojego ucha.
-Pozwól że sprawię że poczujesz się lepiej.
Dalej szeptał ale,mogłam wyczuć jaki jest napalony.
Czy on kiedykolwiek nie jest napalony?
-Nie.Nie chce stracić dziewictwa z tobą.
Powiedziałam.Zauważyłam że jest z frustrowany.Zdenerwowany wyszedł z domu i nawet się nie pożegnał.
Eleanor podeszła do mnie i przytuliła.
-Dobra teraz opowiedz mi co się takiego wydarzyło.
Usiadłyśmy na sofie i powiedziałam jej wszystko.

Harry P.O.V.
Pierdolona Jasmine.Co do diabła jest takiego specjalnego w byciu dziewicom?Był bym chyba idiotą gdybym był prawiczkiem w tym wieku.Ona ma 19 lat Boże Święty.Gdyby tylko tamta dziewczyna nie przyszła.
Gdyby ta dziwka nie przyszła to pewnie bym już ją przeleciał.Wiecie co mam wyjebane,nie długo się do niej dobiorę i nic mnie nie powstrzyma.
Posłuchaj siebie Harry.Pracujesz cały czas nad tą jedną dziewczyną.Masz miliardy innych dziewczyn.Dlaczego obchodzi cię ona?A no tak bo ją chce.Ona jako jedyna gra trudną do zdobycia i podoba mi się to.Jeszcze do tego jej całe ciało jest prawdziwe.Jej cycki,jej włosy,jej twarz,jej paznokcie i  jej tyłek.Wszystko jest prawdziwe i to też mi się podoba.Miło jest dotykać cycek które później nie zaczną za chwilę lekko pękać.
Tak to zdarzało mi się wcześniej.Byłem już w połowie do szczytowania i kiedy lekko ścisnąłem cycki jakieś sztucznej blondynki one nagle zaczęły pękać.Zaczęło mnie to denerwować ale w końcu pierdoliłem to czy są sztuczne.Jak chciało mi się pieprzyć to pieprzyłem tą która się nawinęła.
Dobra wracając do Jasmine.Będę pieprzyć ją mocno.Staje mi kiedy nawet o niej myślę.
Ok teraz idę przelecieć kogoś.
Zaraz zaraz czy ja gadam sam do siebie?
Co ta dziewczyna ze mną robi?
*******************************
Oj będzie się działo w kolejnych rozdziałach

sobota, 3 maja 2014

Rozdział 6

Rozdział zawiera krótkie sceny +18
 Jasmine P.O.V.

Obudziłam się w swoim pokoju nago a do tego miałam to okropnie wrażenie jakby ktoś stukał dłutem w moją głowę.Czułam się jak by mój cały pokój wirował.Dlatego nigdy nie piję alkoholu.Odwróciłam się na drugą stronę i moje oczy ujrzały głowę z burzą loczków i z wytatuowanymi plecami.Harry?!
-Aaaaaaaaa!
Krzyknęłam.
Otworzył szybko oczy i wystraszony spadł z łóżka.Miał na sobie tylko i wyłącznie bokserki.
-Hej co się stało?
Spytał jeszcze zaspanym głosem.
-Co do diabła ty tutaj robisz?

Harry P.O.V.

Ałć.To bolało 10 razy mocniej.Chyba przez mojego kaca.
-Hej co cię stało?
Spytałem jeszcze zaspany.
-Co do diabła ty tutaj robisz?
Cholera co ja mam jej teraz powiedzieć.Nie powiem jej przecież o wydarzeniu z wczorajszego wieczora.Będzie mnie nienawidzić jeszcze bardziej niż przedtem.Myśl Harry myśl.
-Odwiozłem cię wczoraj do domu ponieważ byłaś kompletnie zalana.I kiedy już tutaj dotarliśmy to pomyślałem że twoja sukienka nie nadaje się do spania więc odwróciłem cię na plecy i ją zdjąłem.
Część z tego była prawdą ale tylko część.
-Oh.Um...Dzięki.
-Nie ma za co kochanie.Więc um wyjdę jeśli chcesz?
Otworzyła szeroko oczy.Chyba nie spodziewała się że powiem coś takiego.
-Um tak powinieneś już pójść.
-W porządku.
Ubrałem ciuchy z wczoraj i wyszedłem z jej domu.Wsiadłem do mojego samochodu i odjechałem w stronę zaułka.
Jasmine P.O.V.
To było słodkie z jego strony.Może on nie jest aż taki zły?Wstałam z łóżka i udałam się do łazienki żeby wziąć prysznic.Weszłam pod prysznic i od razu włączyłam gorącom wodę.Zamknęłam oczy i oddałam się relaksowi.
''Tak Harry!Kurwa!Mocniej!''
Gwałtownie otworzyłam moje oczy.Co to kurwa było?Pokręciłam przecząco głową i znowu zamknęłam oczy.
''Tak kochanie!Jesteś taka ciasna!Czuje się tak dobrze!
Jęknął Harry a ja oglądałam go nade mną.Jego oczy zamgliły się z przyjemności a z rozłożonych warg wydobywały się jęki.''
Otworzyłam oczy.To znowu się stało.Czemu przed chwilą miałam erotyczne fantazję z nim w roli głównej?Czuję się nawet rozpalona.No wiecie tam na dole.Harry sprawił że się podnieciłam a go nawet tutaj nie ma.Co się ze mną dzieje?
Pokręciłam głową i wyłączyłam wodę.Kiedy się wytarłam,postanowiłam pójść na zakupy.I tak nie mam co robić skoro nie ma tutaj Eleanor.
Kiedy skończyłam się ubierać,nałożyłam mój naturalny make-up,wzięłam mój telefon i moją torebkę do której włożyłam portfel i zeszłam na dół i wyszłam z domu.Cholera.Samochód El jest pewnie dalej pod klubem a ja nie mam do niego kluczy więc muszę iść na nogach.
****
Po jakieś godzinie spaceru jakiś samochód zatrzymał się koło mnie.
-Hej.
Odezwał się chłopak z Irlandzkim akcentem.Jego imię to chyba...Niall?
-Umm hej.
-Potrzebujesz podwózki?
-Nie w porządku ale dzięki.
-Oh no weź.Nie gryzę.
-Nie dziękuje.
-Nie bądź trudna.
-Nie.
Powiedziałam i wznowiłam chód.
Jechał powoli koło mnie.
-Oferuję ci jazdę i sądzę że powinnaś przyjąć moją ofertę.
-Powtórzę jeszcze raz.Nie miło mi się idzie.
-Po prostu wsiadaj.
Brzmiał już trochę na wkurzonego.
-Powiedziałam nie.Czy to jest trudne do zrozumienia?
-Powinienem powiedzieć to Harremu?
-Idź i mu powiedz nie jestem jego własnością.
-Więc nie zgadzasz się z tym co on mówi wszystkim dookoła?
Zatrzymałam się.Odwróciłam się do Nialla.
-Co mówi wszystkim?
-Do póki nie będziesz chciała wsiąść moje usta są zamknięte.
Zdenerwowana weszłam do samochodu.
-Teraz mów.
-Pasy.
Wkurzona zapięłam pas. Uśmiechnął się i zaczął jechać.
-Mów teraz.
-Harry mówi wszystkim że mają cię nie dotykać bo jesteś jego i tylko jego.
-Co?!
-Tak.Teraz każdy boi się podejść blisko ciebie przez Harrego.Wiedzą co mógłby im zrobić.
-Dlaczego ja?!
-Spytaj go.Nie wiem ale jesteś naprawdę seksowna więc mu się nie dziwię.
Wypuściłam powietrze.
-On nie potrafi trzymać tej rzeczy w gaciach?
-Zgaduje że nie.
Znowu wypuściłam powietrze i zamknęłam oczy.
''Tak kochanie!Lubisz to że jest taki duży?!Jęknął Harry kiedy ja zatopiłam ręcę w jego włosach''
  Otworzyłam gwałtownie oczy i znowu wzdychnęłam.
-Co?
Spytał Niall
-Nic.
Skłamałam.
Odwrócił się w moją stronę i zaczął skanować moją twarz.Pewnie chciał sprawdzić czy nie kłamię.Zachowałam poker face a on kiedy ją zobaczył odwrócił się przodem to kierunku jazdy.Niedługo potem dojechaliśmy do centrum handlowego.Niall zatrzymał się na parkingu.
-Dzięki.
Powiedziałam cicho kiedy już chciałam wychodzić zatrzymał mnie.
-Mogę iść z tobą?
Gdyby nie miał tatuaży i piercingu pewnie wyglądał by uroczo ale,teraz wygląda gorąco.
-Pewnie.
Nie odbierzcie tego źle,nie zabujałam się w nim ani nic, po prostu uważam że jest strasznie gorący. Uśmiechnął się do mnie w podziękowaniu.Weszliśmy do centrum i skierowaliśmy się do  ''Bath & Body Works''.*
Niall jęknął niezadowolony.
-Czy musimy tutaj być?Jak stąd wyjdę będę pachnieć owocami.
-Jesteś jedyną osobą która chciała mi towarzyszyć.Jak to pachnie?
Spytałam trzymając butelkę Paris Amour*.
Powąchał zatyczkę,wciągnął powietrze i jeszcze raz powąchał.
-Myślę że jest w porządku ale pamiętaj że zaczerpnęłaś porady faceta.
-Ta ta cokolwiek.A co sądzisz o tym?
Spytałam trzymając butelkę Moonlight Path*.
Jęknął znowu.
****
Parę godzin później skończyłam zakupy i razem z Niallem, który dzielnie wytrwał do końca zakupów,wracałam do samochodu.Prawie każdy patrzył się na mnie ze strachem albo uciekał ode mnie.Głupi Harry.
Niall pomógł mi schować wszystkie moje torby do bagażnika jego samochodu.Uwierzcie mi było ich wiele ale jestem dziewczyną i no wiecie zakupy to ulubione nasze zajęcie więc można mi wybaczyć.
-Następnym razem przypomnij mi żeby nie jechać z tobą na zakupy.
Zażartował.
-Nie prosiłam cię o to.
Zaśmiałam się.
-Mogłaś mnie ostrzec. Teraz będę trzymał się za plecy aż dojadę do zaułka i będę pachniał jak dziewczyna ponieważ wystosowałaś na mnie z jakieś 15 innych zapachów.
-Nie prawda pachniesz alkoholem* ponieważ zmieszałam na tobie za dużo zapachów.
-Serio?Jak słodko.
-Więc jedziesz do zaułka?
-Tak jak zawsze.
-Jest tam Harry?
-Tak czemu pytasz
Powiedział po czym otworzył drzwi od samochodu.
-Muszę z nim porozmawiać.
-Więc jedziesz ze mną?
Potwierdziłam skinięciem głowy.
-Spoko.To jedziemy.
Powiedział kiedy wsiedliśmy do samochodu.
*****
Zajechaliśmy do ciemnego i brudnego zaułka.
-To jest ten zaułek?
Spytałam z obrzydzeniem.
Wszędzie walały się puszki po alkoholu,butelki po wódce,niedopałki papierosów i zioła,do tego poszarpane kawałki ubrań,które mówiły same za siebie.Nie mogę uwierzyć że ludzie w ogóle tutaj przychodzą.
-Tak.Czy nie jest to piękne?
Zażartował Niall.
Znaczy mam nadzieję że żartował bo tego pięknym nie można nazwać.
-Eeee....jasne.
-Dobra idziemy.
Wyszliśmy z samochodu i zaczęłam podążać za Niallem.Szliśmy w dół,zdaje mi się że ten zaułek się nigdy nie kończy.Po drodze widziałem dużo podejrzanych typków i nawinęło się nawet trochę dziwek.Jeden z mężczyzn podszedł do mnie i chciał mnie pociągnąć za rękę ale Niall był szybszy.
-Odpierdol się to dziewczyna Harrego.
Warknął.
Oczy mężczyzny zabłysły strachem i szybko odszedł ode mnie.Odetchnęłam z ulgą.Pierwszy raz cieszę się że jestem ''dziewczyną Harrego''.
-Trzymaj się blisko mnie.
Rozkazał Niall.
Posłuchałam go po czym kontynuowaliśmy ''przechadzkę'' w dół zaułka.Po jakieś chwili,która trwała dla mnie wieki,doszliśmy do końca.Zauważyłam Harrego jak rozmawiał z jakimś chłopkiem.
-Co do diabła jest z tobą nie tak?
Naskoczyłam na niego bez przywitania.
-Ciebie też miło widzieć.
Odpowiedział z sarkazmem.
-Skończ z tym gównem.Po chuja to powiedziałeś?
-Z jakim gównem?I co złego znowu zrobiłem?
-Dobrze wiesz co zrobiłeś!
Popatrzył na Nialla oczekująco.
-Jest smutna ponieważ.....
-Daleko mi od smutku!Jestem wkurwiona i to porządnie!
-Dobra jest wkurwiona ponieważ powiedziałeś wszystkim że jest twoja i każdy się teraz jej boi.
-I to jest powód do smutku?Teraz nikt nie ci nie podskoczy bo się ciebie boją.
-Nie obchodzi mnie to!Nie lubię kiedy ludzie się mnie boją dopóki mnie nie wkurwią i nie dadzą mi powodu do tego żeby sprawić, żeby się mnie bali!Czy ty czasem myśli o kimś z wyjątkiem siebie samego?!
-Myślałem o tobie zeszłej nocy.Jeśli bym się tobą nie zajął to prawdopodobnie leżałabyś teraz martwa w rowie!
-Teraz przynajmniej wiesz że nikt mnie nie zabije i to wszystko przez ciebie!
Westchnął.
-Możemy o tym porozmawiać o tym później?I nie tutaj?
Spytał cicho i spokojnie.
-Dlaczego?Nie chcesz żeby każdy wiedział że nie jesteśmy tak naprawdę razem?!Mogę to kurwa wykrzyczeć całemu światu.
Odwróciłam się do wyjścia z zaułka.
-LUDZIE!NIE JESTEM.......
Przerwała mi ręka Niall która zatkała mi buzię.
-Sugeruję żebyś lepiej tego nie robiła.
Wyszeptał mi do ucha.
-Dlaczego nie?
Spytałam kiedy zabrał dłoń.
-Jestem pewny że pamiętasz tego typka który cię zaczepił jak szliśmy tutaj.Gdybym nie powiedział że jesteś dziewczyną Harrego,to pewnie teraz gwałciłby cię na tyłach jego pierdolniętego samochodu.
Cóż to wiele wyjaśnia.
-Tak gdybym była tobą pewnie trzymałabym buzię zamkniętą na kłódkę.I uważam że bycie dziewczyną Harrego nie może być aż takie złe.
Powiedziała dziewczyna z  krwisto-czerwonymi włosami.
-Przepraszam nie przedstawiłam się.Jestem Perrie.
Uśmiechnęła się i wyciągnęła do mnie rękę którą uścisnęłam.
Po tym każdy zaczął się przedstawiać.
-Jestem Zayn.
Powiedział mulat  który,obejmował drugą ręką w pasie Perrie.
-Jestem Danielle.
Powiedziała dziewczyna z burzą loków.
-Jestem Liam.
Powiedział chłopak który obejmował Danielle w pasie.
-Jestem Jake ale my się już znamy.
-Jestem Louis.
Powiedział chłopak z pięknymi niebieskimi oczami które,oczami przypominały ocean.
-Jestem Niall.
Zażartował na co zachichotałam.
-A ja Jasmine.
Uśmiechnęłam się do nich.
-Wiemy.
Powiedzieli równocześnie.
Twarz Harrego nabrała czerwony kolor.
-Jak?
Spytałam.
-Harry nie może przestać o tobie gadać.Dzisiaj rano powiedział nam jak to.....
Przerwał Zayn bo Harry zatkał mu buzie swoją ręką.
Dobra?
-Musisz być wyjątkowa.Harry nigdy nie mówił tyle o jednej dziewczynie.On wyznaje zasadę przelecieć i zostawić.
Powiedział Louis.
-Myślę że powinniśmy już iść.
Powiedział zakłopotany Harry.
-Niall odwiezie mnie do domu.
Powiedziałam.
Harry popatrzył na Niall wkurzony.
-Co?Byliśmy razem na zakupach i Jas ma swoje torby w moim samochodzie.Muszę ją odwieźć.
Wybrnął z tego Niall.
-Jadę z wami.
Powiedział szybko Harry.
-Dobra no to chodźmy.
Powiedział Niall.
Harry przerzucił swoją rękę na  moich ramionach i tak idąc doszliśmy do samochody Nialla.Usiadłam z tyłu kiedy to Harry i Niall usiedli z przodu.
Zamknęłam oczy i oparłam się głową o siedzenie.
O tak Harry!Właśnie tutaj!O tak!
Szybko otworzyłam oczy i westchnęłam.Co się ze mną dzieje?
-Co się stało kochanie?
Spytał Harry odwracając się do mnie.
-Nic wszystko w porządku.
*****
Dojechaliśmy szybko do mojego mieszkania.Otworzyłam drzwi i wyszłam z samochodu.Czekałam aż Niall otworzy bagażnik a jak już to zrobił to wyciągnęłam dwie torby z jakiś dziesięciu i skierowałam się do mieszkania.Harry wziął pozostałe torby i kazał Niallowi odjechać.Kiedy wszystkie torby znalazły się w mieszkaniu,Harry zamknął za sobą drzwi.
I zostaliśmy znowu sami.
&&&&&&&&&&&&&&&&
'Bath & Body Works''.*-sklep z kosmetykami do pielęgnacji ciała
Paris Amour-jedne z droższych produktów Bath & Body Shop
Moonlight Path-tak samo jak Paris Amour jeden z droższych produktów tego sklepu
''Pachniesz alkoholem*-alkohol jest jednym z wielu składników perfum,używa się go do wzmocnienia zapachu i żeby był on trwalszy
    

 


niedziela, 27 kwietnia 2014

Rozdział 5

UWAGA! Rozdział zawiera sceny +18
Harry P.O.V.

Wyszedłem ze sklepu i wsiadłem do samochody gdzie czekał na mnie Niall.
-Co tam Haz?Były jakieś akcje czy po po prostu znowu dała Ci kosza?
-Mm-Mm zdarłem te jej spodnie z niej. Powinieneś usłyszeć Jej jęki.Najseksowniejszy dźwięk na Ziemi.
Popatrzył na mnie w szoku.
-Chyba ze wszystkich które słyszałeś.
Popatrzyłem się w stronę kawiarni.I przez szybę zobaczyłem jak dalej stała w szoku przy ścianie.Pogratulowałem sobie w myślach.Zszokowałem ją.Opaliłem samochód i wyjechałem z parkingu.
-Idziesz dzisiaj do Hot Spot?Ja i Liam chcemy ale,reszta nie chce ruszyć swoich tyłków i iść z nami.
Ucieszyłem się.
-No pewnie że pójdę.
-Haz dlaczego masz taką minę?W tej chwili jesteś bardziej przerażający niż zwykle.
-Zgadnij kto tam pracuje?
Myślał przez chwilę a potem jego oczy się rozszerzyły i popatrzył na mnie w szoku.
-Nie kurwa to nie możliwe?!Śledziłeś ją?!
-Nie!Wczoraj byłem tam z Jakiem i ją zobaczyłem.Przysięgam że nie mam pojęcia zawsze na nią wpadam!
-Mhmmmm niech zgadnę śledziłeś ją wczoraj do domu jak wracała z pracy?!
Zażartował.
Siedziałem cicho i się nie odzywałem.Niall czekał aż się zaśmieje ale,kiedy zorientował się co oznacza moje milczenie,otworzył szeroko oczy i buzie.
-Śledziłeś ją?!
-Nie wiedziała o tym!
-To nie ma znaczenia!
-Jak to to nie ma znaczenia?!
-Prześladujesz ją Harry!
Kiedy to powiedział to nie wiedziałem co mam powiedzieć.Prześladuję ją?!Co kurwa?!Nigdy wcześniej tego nie robiłem.Zazwyczaj zapominałem o dziewczynach które mnie nie chciały,co prawie w ogóle się nie zdarzało ale,ona mnie nie chciała i to przyciągało mnie do niej.
-Haz wszystko w porządku?Wyglądasz jak byś myślał strasznie mocno.
-Tak tak wszystko w porządku.
Podjechaliśmy do zaułka gdzie byli wszyscy członkowie mojego gangu.
-Muszę skoczyć na chwilę do domu.Sprawiła że spuściłem się w gacie.
Niall zaczął śmiać się strasznie głośno.Dosłownie wszystko sprawia że się śmieje.
-W porzo wracasz później tutaj czy do Starbucksa?
Pomyślałem przez chwilę.
-Nie wiem jeśli nie wrócę tutaj to prawdopodobnie jestem w Starbucksie.
Przytaknął i  wyszedł z samochodu.Kiedy jechałem do mojego mieszkania,myślałem o tym jak to by się dostać do jej majtek.

Jasmine P.O.V.
-Dobrze proszę pana to będzie funt 6.43.
Powiedziałam do uśmiechniętego klienta.Dał mi pieniądze a ja oddałam mu jego resztę.
-Miłego dnia.
Powiedziałam.
-Miłego dnia.
Uśmiechnął się i wyszedł.
-Jasmine!
Usłyszałam jak mój szef mnie woła.
-Idę!
Weszłam do jego biura.
-Tak?
-Co to jest?
Pokazał na nagrania z kamery.
Spojrzałam na to i zobaczyłam jak Harry przyciska mnie do ściany.
-N-i-e-w-i-e-m on nie powinien t-e-g-o z-r-o-b-i-ć.
-To nie ma znaczenia.Z mojego punktu widzenia nie próbowałaś go zatrzymać.Wiesz że to nie powinno się zdarzyć.Co by było gdyby ktoś w tedy wszedł i was zobaczył?
-Nie wiem proszę pana.Przykro mi to się więcej nie powtórzy.
-Przykro mi ale takie sytuacje nie mogą mieć miejsca tutaj.Nie mogę ci dać kolejnej szansy.Przykro mi ale jesteś zwolniona.
Otworzyłam usta.
-Co?To jego wina!
-Tak ale jak powiedziałem wcześniej nie zatrzymałaś go.
-Przytrzymywał mnie.Proszę zobaczyć jak on jest zbudowany!Jak niby miałam go odepchnąć?
-Jasmine skończyłem tę rozmowę.Proszę już iść.
-Kutas.
Powiedziałam do niego i wyszłam z jego biura.Zostawiłam plakietkę z moim imieniem na zapleczu i wyszłam ze sklepu.Otworzyłam drzwi od samochodu El i kiedy weszłam do środka zatrzasnęłam je.Kiedy dojechałam do domu byłam wściekła.Zaparkowałam samochód,zamknęłam go i weszłam do mieszkania trzaskając drzwiami.
-Jas przestań trzaskać drzwiami.
Usłyszałam Eleanor.
-Przepraszam ale teraz nienawidzę go jeszcze bardziej!
-Kogo nienawidzisz?
-Harrego przez tego chuja mnie zwolnili!
-Jak?
Byłam wściekła kiedy o tym myślałam ale i tak jej opowiedziałam o tym co się stało.Kiedy skończyłam swój monolog zobaczyłam szok malujący się na jej twarzy.
-Dupek!Wiedziałam że coś jest z nim nie tak!Wiedziałam!Naprawdę musisz się trzymać od niego z daleka!
-Niby jak?On mnie prześladuje.Zawsze jest tam gdzie ja.Do tego w jeden dzień dowiedział się jak mam na imię i gdzie pracuję!W jeden dzień!
Byłam tak sfrustrowana że aż rozbolała mnie głowa.
-Chyba muszę się położyć.
Powiedziałam po czym poszłam na górę do pokoju i położyłam się spać.
****
Kiedy wstałam musiałam się przygotować do mojej zmiany w barze.Wstałam z łóżka i poszłam pod prysznic.Kiedy skończyłam i wytarłam się ręcznikiem,poszłam się ubrać.Kiedy się ubrałam i zrobiłam makijaż postanowiłam zrobić sobie loki.Kiedy skończyłam ubrałam moje białe koturny i zeszłam na dół.
-El wychodzę!
-Poczekaj już idę!
Powiedziała po czym zeszła ze schodów i ramię w ramię wyszłyśmy z domu.
****
Kiedy dojechałyśmy do baru zauważyłam że poprzedni barman pozostawił po sobie puste półki więc zeszłam na dół do piwnicy i zaniosłam na górę skrzynkę piwa i ze składnikami do robienia drinków.
Kiedy skończyłam układać wszystko na półkach zobaczyłam znajomą twarz której,nie chcę zobaczyć już nigdy więcej w życiu.
Harry.
Co za jebany kutas.Czemu nie chce zostawić mnie w spokoju?!Kiedy mnie zobaczył podszedł do mnie z wielkim bananem na ryju.Był z nim Niall i jakiś chłopak z brązowymi i krótkimi włosami.
-Na kogo patrzysz?
Spytała El.Kiedy go zobaczyła powiedziała
-Ignoruj go.
Po czym odeszła żeby potańczyć.
-To będzie trudne.
Powiedziałam do siebie.
-Witaj kochanie.
Powiedział z tym głupim uśmieszkiem.
-Idź do diabła.
Powiedziałam do niego.
Udawał zranionego ale widziałam po nim że jest rozbawiony.
-Co ty jej zrobiłeś?
Spytał się chłopak z brązowymi włosami.
-Nie pamiętam żebym zrobił coś źle chyba że ona wlicza to że doprowadziłem ją do orgazmu dzisiaj rano w Starbucksie.
Powiedział i chyba chciał brzmieć jak kozak.
-Cholera Harry nigdy ci się to nie znudzi?
Spytał Niall.
-Nigdy.
Powiedział z diabelskim uśmieszkiem.
-A teraz czy mogłabyś dać mi piwo?
-Tak i mogę też rozbić je na twoim łbie.
Powiedziałam sama do siebie.Zauważyłam że Eleanor rozmawia z jakimś gościem.Oczywiście flirtuje i jest trochę pijana.Wzięłam piwo dla Harrego i podałam mu je.
-Proszę.
Powiedziałam ze sztucznym uśmiechem.
-Dzięki.
-Jasmine!
Usłyszałam krzyk Eleanor.
-Tak?
-Mam doskonały pomysł jak rozwiązać twój problem z Harrym.
-Niby jak?
-Weź drinka napij się.Przysięgam że nie będziesz sobie zawracała nim głowy.
Powiedziała po czym podała mi szklankę z jabłkowym martini*.
-Nie wiesz że piję.
Powiedziałam patrząc obrzydzona na szklankę.
-Oh no weź zacznij chociaż trochę żyć.To to jest tylko jeden drink.Nic ci się nie stanie.
Pokręciłam głową.
-Nie ja nie piję El.
-Tylko jeden łyk.
-Ok tylko jeden łyk.
Powiedziałam po czym wzięłam małego łyczka.
Smak alkoholu sprawił że moje usta były zdrętwiałe ale potem wypełnił je smak owoców zmieszanych z alkoholem co sprawiło że chciałam wypić więcej.Wzięłam kolejnego łyka i po kolejnych łykach zaczęło mi się trochę kręcić w głowie.Zobaczyłam że Harry przypatruje mi się z diabelskim uśmieszkiem.Kiedy zorientował się że na niego patrzę,odwrócił się i zaczął rozmawiać z Niallem.Kiedy chciałam pogadać z El zauważyłam że nie mam jej już przy barze.Co do diabła?Zgaduje że wyszła z tamtym gościem.Nagle zauważyłam że moja szklanka jest pusta a ja chciałam więcej.
-Czy mogę kolejne piwo i Malibu Bay Breeze*?
Spytał Harry.
Bez słowa podałam mu piwo i zabrałam się za robienie drinka.Odwróciłam się i podałam mu drinka którego on odepchnął.
-Nie chce go.
-Jak to prosiłeś o niego?
Uśmiechnął się do mnie.
-On jest dla ciebie.
-Dzięki ale go nie chce.
-Tak chcesz.Spróbuj go.
Nie wiem dlaczego ale go posłuchałam i wypiłam całą zawartość szklanki na raz.
****
Harry P.O.V.
Za nim zdążyłem się zorientować,Jasmine piła swojego piątego drinka z rzędu i ledwo trzymała się na nogach.Nie mogła już normalnie pracować więc pomagałem jej w tym.
-Chcesz żebym odwiózł cię do domu?
Spytałem jej kiedy byłem zmęczony trzymaniem jej żeby nie przewróciła się na podłogę.
-Ok.
Powiedziała po czym zaczęła chichotać.
Wyprowadziłem ją z klubu,cały czas chichotała więc musiałem jej pomóc wsiąść do mojego samochodu.Kiedy położyłem ją na tylnych siedzeniach ona ciągle chichotałam.
****
Po 10 lub 15 minutach dojechaliśmy pod jej dom. Wyciągnąłem z jej torebki klucze i otworzyłem drzwi do domu, potem wróciłem do samochodu po nią. Wziąłem ją na ręce i zamknąłem samochód.Wszedłem po schodach i zamknąłem za nami drzwi.Zaniosłem ją do jej pokoju.Położyłem ją na łóżku i zacząłem rozbierać. Ściągałem z niej sukienkę.Nie miała na sobie stanika.Punkt dla mnie.Jakaś moja strona mówiła mi żebym się z nią przespał ale potem odezwała się ta druga która mówiła żeby pamiętać o tym że ona dalej jest dziewicą.
Kiedy patrzyłem na nią kiedy leżała pół nago na łóżku nie mogłem się powstrzymać się od zrobienia jej dobrze. Zacząłem całować ją od szyi i schodziłem niżej.Dalej chichotała co było urocze.
Dotarłem do gumki od jej majtek i ściągnąłem je za pomocą moich zębów.Kiedy były na wysokości jej kostek,za pomocą moich rąk,ściągnąłem je z niej i rzuciłem na podłogę.Rozłożyłem jej nogi i zacząłem całować wewnętrzną stronę jej ud.Usłyszałem jej jęki które prosiły o więcej.Chwilę później zaatakowałem swoim językiem jej cipkę.Powoli zacząłem ją ssać i lizać.Jej jęki stawały się coraz bardziej głośniejsze.Poczułem jak zaplątała swoje palce w moje loczki i powoli za nie ciągła i powtarzała moje imię jak modlitwę.Oderwałem swoją głowę od niej i wsunąłem w nią jeden palec co sprawiło że zaczęła mocniej ciągnąć za moje włosy. Uśmiechnąłem się w jej cipkę.Wiedziałem że nie jest niewinna.Mocniej rozszerzyłem jej nogi za co dostałem salwę głośnych jęków.Tak szybko jak włożyłem w nią mój palec tak szybko usłyszałem jak krzyczy ona moje imię.
-H-Harry!Tak!Tutaj!
Dołożyłem drugi palec za co usłyszałem jej głośniejszy krzyk.
-O kurwa tak Harry tutaj!
Włożyłem moje palce trochę głębiej i to było wystarczające żeby doprowadzić ją na szczyt. Czułem jej soki na moich palcach,które zlizałem zaraz po ich wyciągnięciu.Kurwa smakowała tak dobrze.
-Podobało ci się to kotku?
Skinęła głową na ''Tak''.
-To dobrze bo następnym razem nie powstrzymam się od pieprzenia cię.
*************************************
Teraz co raz częściej będą pojawiać się rozdziały +18
*Apple Martini
*Malibu Bay Breeze

sobota, 26 kwietnia 2014

Rozdział 4

UWAGA!Rozdział zawiera słownictwo i sceny +18 nie dozwolne dla nikogo!

Jasmine P.O.V.

Po tym jak przyholowałam pijaną Eleanor do mieszkania i zaprowadziłam ją do jej pokoju i położyłam w Jej łóżku poszłam do kuchni żeby napić się szklanki wody.Kiedy piłam,wydarzenia  z dzisiejszego wieczoru zaczęły przewijać mi się w głowie.Byłam wściekła.Miałam ochotę iść do Harrego i uderzyć go w twarz.Jebany dupek!Dotyka mnie w jednej minucie a w drugiej przystawia się do jakieś blondyny.Mam więcej szacunku do siebie niż większość dziewczyn a on chyba jet chodzącym STD*.Przepraszam jeśli moją wadą jest nie chęć do stracenia dziewictwa.Nie chce go stracić z Nim i w klubie.Chce żeby mój pierwszy raz był wyjątkowy a tam to w ogóle nie było wyjątkowe.On w ogóle nie jest wyjątkowy.Sam mi powiedział że chce dobrać się tylko do moich majtek ale ja tego nie chce.Dobra już więcej o Nim nie mam zamiaru myśleć.Postawiłam szklankę w zlewie i poszłam na górę.
Kiedy znalazłam się w moim pokoju rozebrałam się do naga i poszłam do łazienki i wzięłam prysznic.Kiedy skończyłam,wytarłam się ręcznikiem i poszłam nago do pokoju.Ubrałam czystą parę majtek,różowe spodnie od piżamy z czarnymi sercami na nich i czarny top.
Za nim weszłam do łóżka zobaczyłam moje czarne polo gdzie w kieszeni była kartka z numerem Harrego.Wyciągnęłam karteczkę i wyrzuciłam ją do kosza na śmieci.Zapisałam jego numer w telefonie i zastanawiałam się czy do niego zadzwonić.Kiedy już chciałam nacisnąć zieloną słuchawkę,pomyślałam sobie że może być w trakcie pieprzenia tej blondynki z klubu więc zrezygnowałam z tego pomysłu.Zablokowałam swój telefon,postawiłam go na szafce nocnej i weszłam pod kołdrę.To był długi dzień.Nie długo potem zasnęłam.
**********************
Obudził mnie budzik.Głupi budzik.Czy on zawsze musi mnie budzić na czas?Wcisnęłam ''Wyłącz'' i wyszłam z łóżka.Ubrałam na siebie ciuchy robocze ze Starbucksa.Poszłam umyć zęby i zabrałam się do robienia makijażu.Potem wyprostowałam włosy,wzięłam swój telefon i wyszłam z pokoju.Chciałam już zejść na dół ale,najpierw postanowiłam zobaczyć co u El.Cholera ona dalej śpi.Zgaduje że muszę iść do pracy na nogach.Albo wezmę jej klucze i pojadę.Tak drugi pomysł jest lepszy.Wzięłam jej klucze i napisałam na kartce że pożyczam jej samochód. Potem odpaliłam jej granatowego Chevy Spark*.
********
Dojechałam do mojego miejsca pracy i znowu było tutaj mało ludzi.Więc zgaduje że dostanę wypłatę za nic.Weszłam do budynku i stanęłam za ladą.Nikogo na razie tutaj nie ma.Dzięki Ci Boże.Wzięłam jakąś plotkarską gazetę w której na okładce była Kim Kardashian i jakiś napis że Kanye West jest prawdopodobnie gejem.Biedna.Po jakieś pół godzinie nic nie robienia usłyszałam dzwonek i spojrzałam na drzwi żeby zobaczyć kto przyszedł.Zobaczyłam Harrego i blondyna.Oh wspaniale.Odłożyłam magazyn a on stał naprzeciwko mnie.
-W czym mogę pomóc?
-Dlaczego do mnie nie zadzwoniłaś?
-Przepraszam?
-Słyszałaś mnie.Dlaczego kurwa do mnie nie zadzwoniłaś?!
-Eeee nie wiem.Może dlatego że podejrzewałam że pieprzysz tą sztuczną blondynkę z klubu.
-Brzmi jak by była zazdrosna Haz.
Powiedział blondyn.Musi być Irlandczykiem.
-Przymknij się Niall.
Więc to jest jego imię.
-Powiedziałem wczoraj że masz do mnie zadzwonić.Czy to było aż tak trudne?
Harry zwrócił się do mnie.Był zdenerwowany.
-Co w tym złego że nie zadzwoniłam?A tak przy okazji...
Powiedziałam patrząc na Nialla
-Nie jestem zazdrosna.
Spojrzałam znowu na Harrego.
-A teraz albo coś zamówisz albo wypad.Naprawdę nienawidzę na ciebie patrzeć.
-Nie mówiłaś tego wczoraj w nocy.Kto sprawił że byłaś mokra?A no tak JA.
-A kto cię zatrzymał?A no tak JA.
Powtórzyłam.Zobaczyłam lekki uśmiech na twarzy Nialla.Musiało go to bawić.
-Czekaj odtrąciłaś Harrego?To się wcześniej nie zdarzało.
Powiedział rozbawiony Niall.
-Kiedyś musiał być ten pierwszy raz.
Powiedziałam patrząc prosto w zielone oczy Harrego.
-A i nigdy więcej do niczego nie dojdzie.Pogódź się z tym.
Wyszeptałam do Harrego.
Chciałam się od niego odsunąć ale on się przybliżył i chwytając mnie za szyję pocałował.Chciał wsunąć swój język do moich ust ale go odepchnęłam.
-Co do diabła jest z tobą nie tak?!
Naskoczyłam na niego.
-Co do diabła jest z tobą nie tak?!
Krzyknął z powrotem.
Niall przewrócił oczami rozbawony.Po cholerę on tu jest?!
-Ze mną?!To ty mnie pocałowałeś!
-Jakoś wczoraj nie miałaś z tym problemu!Co się zmieniło?!To przez to że Niall jest tutaj?!Niall idź do samochodu.
Powiedział do niego po czym Niall odwrócił się i wyszedł.
-Teraz lepiej??
Spytał jak zostaliśmy sami.
Co kurwa?
-Nie.Nie chce ciebie.Dlaczego nie zrobisz tego co Niall i nie wyjdziesz?Nie chce cię więcej widzieć!
Nagle Harry popchnął mnie na ścianę i przyciskając mnie do niej pocałował.Nie całowałam go ale,nie mogłam go odepchnąć ponieważ był zbyt silny.Poprzedniej nocy otaczałam go nogami.Zrobiłam to samo teraz i popchnęłam go na podłogę.Nie chcę go.Wstał i mogłam zobaczyć że jest nie źle wkurwiony.
-Dlaczego jesteś taka trudna?!
Krzyknął mi w twarz.
-Ile razy mam Ci powtarzać że Cię kurwa nie chce?!
Rozłożył moje nogi i sprawił że znowu otaczałam go nogami i zaczął mnie całować po szyi,Jęknęłam.O kurwa jęknęłam co znaczyło że mi się to podoba!Lubię go i nienawidzę w tym samym momencie.To brzmiało trochę głupio co nie?
-Wiem że to lubisz.Czuję jak twoja cipka staje się gorąca.
Powiedział po czym przycisnął mnie mocniej do siebie.Znowu jęknęłam.
-Tak bardzo chcę cię pieprzyć.Być głęboko w tobie.Chcę czuć cię blisko i czuć jak twoja gorąca cipka jest dookoła mojego twardego penisa.Przysięgam ze zedrę z ciebie ubrania i będę pieprzył cię tak długo aż będziesz widziała gwiazdy.
Powiedział po czym zdarł ze mnie moje spodnie i wsadził we mnie swoje palce.
Nie mogłam wytrzymać dłużej.Znowu jęknęłam.To znaczyło że chciałam więcej i więcej.Nie mogłam się powstrzymać a dołożyć do tego zbereźne słowa Harrego nie pomagały w tym.
-Mówiłem że to lubisz.
Uśmiechnął się.
-Wyobraź sobie jak mój kutas wchodzi w twoją gorącą cipkę kochanie.To jest to czego pragniesz?Huh?Chcesz żebym cię pieprzył ostro?A nie zapominaj o swoich ustach.Wyobrażam sobie dużo rzeczy z ich udziałem.
Przycisnął mnie mocniej do siebie.
-Mój wielki kutas w twoich ustach.Chcesz zrobić mi loda co nie słono?
Zaczął przyśpieszać swoimi palcami.
-Zaraz dojdę kochanie.
Powiedział oddychając ciężko.
Kiedy dochodził miał zamknięte oczy i otwarte usta.Kiedy doszedł puścił moje nogi i postawił mnie znowu na ziemi. Pocałował mnie,posłał mi uśmiech po czym wyszedł ze sklepu nie odzywając się ani słowem.
Co się właśnie kurwa stało?!
***
Ooooosz kurwa.
STD*-w medycynie, choroby przenoszone drogą płciową (ang. Sexually Transmitted Diseases)
*Chevy Spark-granatowy
Co sądzicie o tym rozdziale?

piątek, 25 kwietnia 2014

Rozdział 3

Jasmine P.O.V.

-Jak miło cię widzieć.
Był tutaj w towarzystwie z jednym członkiem jego gangu.Chłopak był blady i miał ciemne włosy.
-Czego?
Powiedziałam niegrzecznie.
-Whoa uspokój się,nie powiedziałem jeszcze nic do ciebie.
Przewróciłam oczami.
-Niall miał rację.Jest zadziorna.
Powiedział blady chłopak.
-Jake zamknij się ona jest moja.
Jake.Więc to jest jego imię.Fajnie.Miałam chomika o imieniu Jake ale umarł więc razem ze znajomymi spaliliśmy jego ciało na boisku.
-Wyluzuj.Nie jestem przecież twoją dziewczyną więc nie musisz być zazdrosny.
Powiedziałam do Harrego
-A kto powiedział że chce żebyś była moją dziewczyną?
-Oh moim zdaniem wszytko wyjaśnia to że ze mną flirtowałeś.
-Są dwa rodzaje flirtu.Pierwszy jest w tedy kiedy chłopak chce mieć dziewczynę,drugi kiedy chce pieprzyć.A ja chce tylko pieprzyć.
-I są dwa rodzaje dziewczyn które na to odpowiadają.Te które akceptują i te które odrzucają.Ja jestem ta która odrzuca.
-E ty barmanka chce trzy kieliszki tequili!
Zawołał jakiś mężczyzna.
-Już idę.
Odkrzyknęłam.
Wzięłam trzy szklanki i nalałam do nich alkohol.Podeszłam do mężczyzny ostrożnie,uważając żeby nie rozbić szklanek.
-To sprawia że chce Cię o coś zapytać.
Odezwał się Jake.
-Dlaczego taka niewinna dziewczyna jak ty pracuje jako barmanka?
-To moja nocna praca.Potrzebuje więcej kasy,Starbucks płaci dobrze ale,niewystarczająco.Więc zaczęłam szukać innej pracy a to miejsce było wolne więc co mi tam.A teraz coś zamawiacie coś czy dalej chcecie mnie denerwować?
-Ok ja chce piwo i Sex on the Beach*.
Powiedział Harry.
Czy to nie jest zbytnio za dziewczęce dla niego?Dobra nie mogę oceniać.
-Ja chce tylko piwo.
-Już się robi.
Podałam im butelki z piwem i zaczęłam robić Sex on the Beach dla Harrego.Wciąż za dziewczęce.Kiedy skończyłam podałam mu go.
-Nie chce tego.
Powiedział.
Co?
-Zamówiłeś to.
-To nie było dla mnie tylko dla ciebie.
Uśmiechnął się.
-Oh tak mi przykro.
Powiedziałam z sarkazmem.
-Ja nie piję.
Oboje prawie zakrztusili się swoimi piwami.
-Barmanka która nie pije to coś czego nie spotykasz często?
Powiedział Jake z uśmiechem.
-Wiem.Jesteś strasznie niewinna.Co nie?
Powiedział zaskoczony Harry.
-Myślę że tak.
-Barmanko!Who hoo!
Usłyszałam czyjś krzyk.
Odwróciłam się i zobaczyłam Eleanor która,próbowała przyciągnąć moją uwagę.
-Siema sexowna laseczko.Co mogę Ci podać?
Zażartowałam ale po chwili przypomniało mi się o drinku którego zrobiłam dla Harrego.
-Poczekaj mam już coś zrobione.
Podeszłam do Harrego,wzięłam drinka i podałam go El.
-O dziękuje.
Powiedział sprawiając że jej brytyjski akcent stał się mocniejszy.
Chciałabym mieć Brytyjski akcent.Nigdy bym się nie zamknęła.
-Widziałam że gadałaś z lokowanym punkiem.Zainteresowana?
-Niekoniecznie.
-Dlaczego?
-To świnia.Chce tylko dobrać się mi do majtek.Sam mi to powiedział.
-Więc trzymaj się od niego z daleka.
-Wiem.
-Barmanko!Hello?
Usłyszałam czyjeś wołanie.
Obróciłam głowę i zobaczyłam blondynkę ze sztuczną opalenizną,która siedziała koło Harrego i próbowała zwrócić na siebie moją uwagę.
-Daj mi minutkę.
Powiedziałam do El.
-Co mogę Ci podać?
Zwróciłam się do blondynki.
-Nie wiem coś.......owocowego.
Powiedziała próbując brzmieć seksownie,prawdopodobnie dla Jake'a i Harrego,ale dla mnie brzmiała denerwującego.
Zauważyłam jak Harry patrzy się na jej cycki i jak oblizuje swoje wargi.Ew.Ona nawet nie wygląda atrakcyjnie.Dla mnie wygląda jak ździra.
-Chciałabym.....
Ponaglałam ją.
-Nie wiem!Po prostu mi coś daj!
Naskoczyła na mnie
Widziałam jak Harry rozszerza oczy z rozbawienia.Mentalnie pobiłam ich obu ale,odwróciłam się i zrobiłam jej drinka.Zrobiłam jej Passion Fruit Mojito* i podałam go jej.Popatrzyła na szklankę a potem na mnie jak bym była szalona.
-Co?
Spytałam zirytowana.
-Nie chce tego.
Jej głos brzmiał jak głos dziwki którą była.
-Chciałaś żeby zrobiła Ci jebanego owocowego drinka więc zrobiłam ci takiego!Wypij go!
Zrobiła obrzydzoną twarz.
-Fuj!Co to jest?!
-Więc to jest Passion Fruit Mojito.
Powiedziałam powoli żeby zrozumiała.
-Nie lubię tego.
Potem zrobiła coś czego nie powinna!Chlasnęła mi drinkiem w twarz.
-Kurwa nie powinnaś tego robić!
-Tak a co mi zrobisz?!
Już łapię ona chce się popisać przed Harrym.
-Właśnie nic.
Powiedziała i odwróciła się żeby porozmawiać z Harrym.
Wkurzona wzięłam do ręki butelkę z piwem Harrego i rozbiłam ją na jej głowie,sprawiając że upadła na podłogę.
-To zamierzałam zrobić dziwko!
Odwróciłam się do Harrego
-Przepraszam znajdę Ci inną.
-Cholera myślałem że jesteś niewinna.
Powiedział zszokowany.
-Jestem.Dopóki mnie nie wkurwisz.
Powiedziałam i podałam mu inną butelkę piwa.Podeszłam do telefonu i zadzwoniłam po karetkę.
-Czy możecie przyjechać do ''Hot Spot''?Jest tutaj nierozgarnięta dziewczyna która leży na podłodze ze szkłem we włosach.
-Dobrze dziękuje.
Powiedziałam po czym się rozłączyłam i odwróciłam się do Harrego.
-Czy mógłbyś popilnować baru kiedy ja będę się ogarniać w łazience?
-Jasne.
Poszłam do łazienki żeby się umyć.Musiałam zrobić swój make-up od nowa ale,nie wzięłam ze sobą kosmetyczki więc musiałam go zmyć do końca i wyjść bez niego.Kiedy skończyłam wróciłam do barku.
-Dzięki.
Powiedziałam Harremu.
Udał szok.
-Ty mi dziękujesz?
-Tak tobie.Nauczyli mnie manier.
Powiedziałam i odwróciłam się z zamieram pójścia do Eleanor ale chwycił mnie za ramię.
-Tak przy okazji wyglądasz seksownie bez makijażu.
Wyrwałam swoje ramię z jego uścisku i podeszłam do El.
-Co się tam stało?Słyszałam krzyk i rozbijanie szkła.
-Więc tam ta blondynka niby słodka ale była dziwkom...
-To było do przewidzenia.
-I wylała mi drinka na twarz więc ja rozbiłam butelkę piwa na jej głowie.
-Dobrze zrobiłaś!Rządzisz dziewczyno!
Zachichotałam.
-Ta ja też się ciesze że to zrobiłam.Plus to była tylko jedyna rzecz do pokazania Harremu i Jakowi.
-Harry i Jake?Kim oni są?
-Ci dwaj z którymi gadałam.Ten który chce mi się dobrać do majtek to Harry.
-Ohhh mogę kolejnego drinka?
-Jasne.Co chcesz?
-Mhmy daj mi Maretto Sunrise*
-Ok.
Odwróciłam się i zrobiłam jej drinka.
-Jasmine!
Usłyszałam czyjś krzyk.
Odwróciłam się w stronę Harrego,skąd pochodził krzyk i zobaczyłam go próbującego przyciągnąć moją uwagę.
-Zaraz wrócę.
Powiedziałam El i podeszłam do Harrego.
-Czego?
-Ja i Jake chcemy kolejne piwo.
Powiedział.
-Ok.
Odwróciłam się z zamiarem chwycenia butelek z piwem ale,żadnych już nie było.Co do diabła?Pierwszy barman zawsze zostawia dużo butelek piwa.
-Dajcie mi minutę.Muszę iść na zaplecze i je przynieść.
Przytaknęli i poszłam na dół na zaplecze.Nie wiem czemu ale,nasze zaplecze nie znajduje się za barem ale pod ziemią więc to jest bardziej jak piwnica.
Kiedy znalazłam piwo,chwyciłam parę butelek ale po chwili poczułam silne ramiona oplatające mnie od tyłu.Podskoczyłam ze strachu i prawie rozbiłam butelki.Otworzyłam usta żeby krzyknąć ale,ktoś szybko zamknął  mi usta swoją dużą dłonią.
-Zrelaksuj się.To tylko ja kochanie.
Usłyszałam głęboki i zachrypnięty głos koło mojego ucha.
Harry.Odwrócił mnie twarzą do siebie.Jego oczy były czarne.
-Co ty tutaj robisz?
-Chcę być w tobie.Głęboko w tobie.
Powiedział i uśmiechnął się jednoznacznie.
Głupi zboczeniec.Głupi ale seksowny zboczeniec.
-Nie możesz.Pracuję.
-Więc jak byś nie pracowała pozwoliłabyś mi cię pieprzyć?
-Nigdy tego nie powiedziałam.
-Ale zasugerowałaś a to wystarczy.
Bez żadnych ostrzeżeń wpił się w moje usta i włożył mi do buzi swój język.Wiecie co było najdziwniejsze?To że oddałam pocałunek.Przycisnął mnie do ściany.Wziął moje nogi i sprawił że go nimi obejmowałam.Oderwałam się od niego żaby zaczerpnąć powietrza ale to go nie powstrzymało do całowania innych części mojego ciała.
-Harry....nie mogę.
-Możesz.
Powiedział z głową w zagłębieniu mojej szyi.
-Harry proszę przestań.
-Twój mózg mówi ''nie'' ale ciało mówi ''tak''.
-Nie ty nie rozumiesz.Jestem dziewicom.
Przestał i popatrzył się na mnie w szoku.
-Ile masz lat?
-19.
-Najwyższy czas żeby je stracić.
Powiedział po czym znowu zaczął mnie całować.
-Harry przestań.
Oderwał się ode mnie z frustrowany .
-Dlaczego?Wiem że ci się to podoba.Sprawiłem że jesteś mokra.
-Wiem ale to tylko moje ciało.Odwal się ode mnie!
Przewrócił swoimi oczami i postawił mnie na podłogę.Po tym wyszedł szybko z piwnicy.Wzięłam butelki z piwem i wróciłam na górę.Zobaczyłam go jak flirtował z inną dziewczyną. Zignorowałam go i podeszłam do Eleanor.
-Co tak długo?I dlaczego jesteś cała czerwona?
-Nie o tym teraz rozmawiać.Powiem Ci później.
Popatrzyłam na jej szklankę która była już pusta.
-Chcesz kolejnego drinka?
-Daj mi Bahama Mama*.
Mogę tylko powiedzieć że ona kocha owocowe drinki. Przytaknęłam i zaczęłam robić dla niej drinka i odwróciłam się żeby go jej podać.Kiedy to zrobiłam zobaczyłam Harrego i jakąś dziewczynę ocierających się o siebie.Lekka zazdrość ukłuła mnie w serce.Dlaczego?Przecież ja go nawet nie lubię.
**********************************
    *Sex on the beach.
* Passion Fruit Mojito.
*Maretto Sunrise.
*Bahama Mama



środa, 23 kwietnia 2014

Rozdział 2

Następny dzień.
Jasmine P.O.V.

Była zwarta i gotowa do pracy i do rozpoczęcia nowego dnia.Żartowałam.Tak naprawdę chce wrócić do łóżka ale potrzebuje pieniędzy więc pieprzyć to.
-Jasmine pośpiesz się nie mam przecież całego dnia!
Usłyszałam krzyk.
-Daj minutkę już prawie skończyła.
Odkrzyknęłam.
Pracuję w Starbucks ale tylko do 20:00.Po pracy w kawiarni idę na nocną zmianę w klubie nocnym jako barmanka.Taaa,dziewczyna która jest dziewicą i nigdy nie piła alkoholu jest barmanką cóż zdarza się.
-Jas!
El krzyknęła głośniej niż wcześniej.
-Już idę!
Skończyłam się malować,wzięłam mój telefon i zbiegłam po schodach.
-W końcu.Wiesz że szykowanie się zawsze zajmuje Ci wieczność?!
-Dzień Dobry dla ciebie też.
Powiedziałam z sarkazmem.
El zachichotała i wsiałyśmy do jej samochodu.
*******
Dotarłyśmy pod moje miejsce pracy i wysiadłam z samochodu.
-Nie będę mogła cię dzisiaj zawieść do klubu.Moja siostra potrzebuje opiekunki dla dziecka.
Poinformowała mnie.
-Ok przejdę się.
Przytaknęła i odjechała.Gdy weszłam do Starbucksa zapach kawy uderzył w moje nozdrza.Poszłam na tyły żaby ubrać ciuchy robocze.Potem stanęłam za ladą i zobaczyłam...Jego.
-Wita w Starbucksie.W czym mogę pomóc?
-Dajesz swój numer telefonu nieznajomym?
Spytał ignorując moje pytanie.
Popatrzyłam się na niego w obrzydzeniu.
-Nie.
-Więc pozwól że się przedstawię.Jestem Harry Styles.A teraz dasz?
-Nie.
Powtórzyłam
-Zamów swoje picie i przestań zawracać mi głowę.
Jego oczy rozszerzyły się z rozbawienia.
-Oooo zadziorna.Lubię zadziorne.
Powiedział z uśmiechem.
Ok.Ew!
-Będziesz zamawiał czy nie?
Spytałam zdenerwowana.
Dobrze dla niego że dzisiaj było mało klientów.Co było nie dobre dla mnie.
-Zamówić?A jesteś w menu?
Znowu się uśmiechnął.
-Ugh.Nie.
-Ahhh jaka szkoda.Chciałbym cię z chrupać.
-Serio zamów coś albo spadaj.
-Zamawiam sobie twój numer telefonu i żebyś zadzwoniła do mnie później.
Wyciągnął kartkę papieru z kieszeni i wsadził do mojej małej przedniej kieszeni.
-Skończyłeś?
Spytałam zdenerwowana.
-Nie.Chciałbym karmelowe frappucino.
Nareszcie!
-Jaki rozmiar?
-Oh mój ma 9 cali*.
-Kubek idioto!
-Nie wiem nigdy nie mówiłaś mi rozmiarów.
-Mały,średni czy duży?
Spytałam poirytowana. 
-Średni.
Kiedy to powiedział ludzie z gangu weszli do kawiarni. Popatrzyli się na niego i uśmiechnęli więc zgaduje że są jego przyjaciółmi.
-Ilu was tu jest?
Spytałam retorycznie ale i tak odpowiedział.
-Wliczając mnie ośmiu.
-Hej Haz kim jest ta sexowna pani?
Spytał blondyn podchodząc do lady.
-Uważaj już ją zaklepałem.
-Zaklepałem?Nie jestem pierdolonym przedmiotem!
-Zadziorna.
Powiedział blondyn
-Też to powiedziałem ale ona nadal jest moja.
Blondyn spojrzał na mnie i odszedł. 
-Zadzwoń do mnie później.Mówię poważnie.Inaczej cię znajdę.
Powiedział.
-Nie mów mi kurwa co mam robić.Ty nawet nie znasz mojego imienia!
Spojrzał na plakietkę z moim imieniem.
-Jasmine.
Uśmiechnął się.
Pierdol się głupia plakietko.
-Usiądź twoje zamówienie będzie nie długo gotowe.
Powiedziałam i poszłam zrobić jego kawę.
Za kogo on się kurwa uważa?!On nie może tak po prostu tu przyjść,udawać że mnie zna i kazać mi do siebie zadzwonić!Gówno o nim wiem i on wie gówno o mnie i mam zamiar tak trzymać.Wróciłam trzymając jego napój w ręku.I jak bardzo tego nie chciałam musiałam go zawołać.Przyszedł i dałam mu jego zamówienie.
-To będzie 4.75 funtów.
Powiedziałam nie patrząc na niego.
Postawił pięć funtów na ladzie.
-Zatrzymaj resztę.
Uśmiechnął się i wyszedł razem ze swoją grupą.
Wzięłam głęboki oddech i schowałam twarz w dłonie.
*****
Moja zmiana w Starbucksie dobiegła końca i teraz wracałam do domu.Odwróciłam się żaby sprawdzić czy Harry przypadkiem mnie nie śledzi.Na szczęście wróciłam do domu bezpieczna.Ubrałam się w coś odpowiedniego do klubu do tego czerwone koturny następnie nałożyłam eyeliner,cień do powiek i zrobiłam smokey eye i czerwoną szminkę.Wyprostowałam włosy i lekko podkręciłam na końcach.Popatrzyłam się na swoje odbicie w lustrze i pogratulowałam sobie w myślach.Potem wyszłam z domu i zamknęłam drzwi.
Cholera muszę tam iść na pieszo.Dobrze że jest to trzy dzielnice dalej. 
*******
W końcu dotarłam do klubu.Poprzedni barman już wyszedł i alkoholu było pod dostatkiem więc zaczęłam zbierać zamówienia.Odwróciłam się na chwile żeby odłożyć butelkę ale kiedy odwróciłam się z powrotem i spotkałam się z tymi zielonymi oczami i loczkami. 
Oh wspaniale.Kurwa aż tryskam radością.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
9 cali-22,86 centymetra.
I jak ten rozdział?Trochę lepszy?!

wtorek, 22 kwietnia 2014

Rozdział 1

Harry P.O.V.

-Lubisz to kochanie?!Huh?!
Wyszeptałem do ucha jakieś blondynki którą spotkałem w klubie.
-Tak!H-Harry.Kurwa!!!
Krzyczała kiedy owijała się dookoła mojego fiuta.
Niedługo potem doszedłem i wypuściłem wszystkie moje soki na jej brzuch i piersi.Moim zdaniem były sztuczne.Ehhhh ale kogo to obchodzi?Potrzebowałem kogoś pieprzyć więc to zrobiłem.Czekałem aż wyrównuje mi się oddech.
-Mmmmm to było niesamowite.
Powiedziała.
-Muszę iść ale zadzwonię później.
Powiedziałem.Tylko że nie mam zamiaru do niej zadzwonić.
-Ok.
Powiedziała cicho.
Ubrałem swoje ciuchy i wyszłem z jej mieszkania.Skierowałem się w stronę mojego kiedy zobaczyłem tą seksowną  i niewinną dziewczynę która szła ramie w ramię z inną dziewczyną. Zdobędę ją.

Jasmine P.O.V.

Ja i moja najlepsza przyjaciółka Eleanor wracałyśmy do naszego mieszkania.
-Jaz popatrz ten chłopak bezceremonialnie cię obczaja.
Spojrzałam w stronę którą ona patrzy i zobaczyłam chłopaka w loczkach i z wieloma tatuażami i piercingiem.
-Może patrzeć na co ma ochotę ale i tak nie jest w moim typie.
-Masz rację.I popatrz tylko na niego myślę że powinnaś trzymać się od niego z daleka.Coś w nim krzyczy ''Kłopoty''
-Taaa też tak uważam.
**************************
Pierwszy rozdział, wow.Udało mi się przetłumaczyć.Mam nadzieję na komentarze.  

Bohaterowie!

Jasmine Walls-19 lat,dziewica,dobra dziewczyna która nie pije i nie palij.Za dnia pracuje w Starbucksie a w nocy zaś jako barmanka w klubie nocnym.Jej przyjaciółką jest Eleanor. 
Harry Styles-19 lat,przysłowiowy zły chłopak,uzależniony od seksu,papierosów i alkoholu.Głowa gangu.

 Danielle Peazer-Dziewczyna Liama.Jedna z członków gangu Harrego.

Eleanor Calder-Jedyna i najlepsza przyjaciółka Jasmine.
Jake Taylor-Członek gangu Harrego
Liam Payne-Chłopak Danielle a zarazem członek gangu Harrego.
Louis Tomlinson-Członek gangu Harrego
Niall Horan-członek gangu Harrego
Zayn Malik-członek gangu Harrego.Chłopak Perrie.
Perrie Edwards-Dziewczyna Zayna a zarazem członkini gangu Harrego