piątek, 25 kwietnia 2014

Rozdział 3

Jasmine P.O.V.

-Jak miło cię widzieć.
Był tutaj w towarzystwie z jednym członkiem jego gangu.Chłopak był blady i miał ciemne włosy.
-Czego?
Powiedziałam niegrzecznie.
-Whoa uspokój się,nie powiedziałem jeszcze nic do ciebie.
Przewróciłam oczami.
-Niall miał rację.Jest zadziorna.
Powiedział blady chłopak.
-Jake zamknij się ona jest moja.
Jake.Więc to jest jego imię.Fajnie.Miałam chomika o imieniu Jake ale umarł więc razem ze znajomymi spaliliśmy jego ciało na boisku.
-Wyluzuj.Nie jestem przecież twoją dziewczyną więc nie musisz być zazdrosny.
Powiedziałam do Harrego
-A kto powiedział że chce żebyś była moją dziewczyną?
-Oh moim zdaniem wszytko wyjaśnia to że ze mną flirtowałeś.
-Są dwa rodzaje flirtu.Pierwszy jest w tedy kiedy chłopak chce mieć dziewczynę,drugi kiedy chce pieprzyć.A ja chce tylko pieprzyć.
-I są dwa rodzaje dziewczyn które na to odpowiadają.Te które akceptują i te które odrzucają.Ja jestem ta która odrzuca.
-E ty barmanka chce trzy kieliszki tequili!
Zawołał jakiś mężczyzna.
-Już idę.
Odkrzyknęłam.
Wzięłam trzy szklanki i nalałam do nich alkohol.Podeszłam do mężczyzny ostrożnie,uważając żeby nie rozbić szklanek.
-To sprawia że chce Cię o coś zapytać.
Odezwał się Jake.
-Dlaczego taka niewinna dziewczyna jak ty pracuje jako barmanka?
-To moja nocna praca.Potrzebuje więcej kasy,Starbucks płaci dobrze ale,niewystarczająco.Więc zaczęłam szukać innej pracy a to miejsce było wolne więc co mi tam.A teraz coś zamawiacie coś czy dalej chcecie mnie denerwować?
-Ok ja chce piwo i Sex on the Beach*.
Powiedział Harry.
Czy to nie jest zbytnio za dziewczęce dla niego?Dobra nie mogę oceniać.
-Ja chce tylko piwo.
-Już się robi.
Podałam im butelki z piwem i zaczęłam robić Sex on the Beach dla Harrego.Wciąż za dziewczęce.Kiedy skończyłam podałam mu go.
-Nie chce tego.
Powiedział.
Co?
-Zamówiłeś to.
-To nie było dla mnie tylko dla ciebie.
Uśmiechnął się.
-Oh tak mi przykro.
Powiedziałam z sarkazmem.
-Ja nie piję.
Oboje prawie zakrztusili się swoimi piwami.
-Barmanka która nie pije to coś czego nie spotykasz często?
Powiedział Jake z uśmiechem.
-Wiem.Jesteś strasznie niewinna.Co nie?
Powiedział zaskoczony Harry.
-Myślę że tak.
-Barmanko!Who hoo!
Usłyszałam czyjś krzyk.
Odwróciłam się i zobaczyłam Eleanor która,próbowała przyciągnąć moją uwagę.
-Siema sexowna laseczko.Co mogę Ci podać?
Zażartowałam ale po chwili przypomniało mi się o drinku którego zrobiłam dla Harrego.
-Poczekaj mam już coś zrobione.
Podeszłam do Harrego,wzięłam drinka i podałam go El.
-O dziękuje.
Powiedział sprawiając że jej brytyjski akcent stał się mocniejszy.
Chciałabym mieć Brytyjski akcent.Nigdy bym się nie zamknęła.
-Widziałam że gadałaś z lokowanym punkiem.Zainteresowana?
-Niekoniecznie.
-Dlaczego?
-To świnia.Chce tylko dobrać się mi do majtek.Sam mi to powiedział.
-Więc trzymaj się od niego z daleka.
-Wiem.
-Barmanko!Hello?
Usłyszałam czyjeś wołanie.
Obróciłam głowę i zobaczyłam blondynkę ze sztuczną opalenizną,która siedziała koło Harrego i próbowała zwrócić na siebie moją uwagę.
-Daj mi minutkę.
Powiedziałam do El.
-Co mogę Ci podać?
Zwróciłam się do blondynki.
-Nie wiem coś.......owocowego.
Powiedziała próbując brzmieć seksownie,prawdopodobnie dla Jake'a i Harrego,ale dla mnie brzmiała denerwującego.
Zauważyłam jak Harry patrzy się na jej cycki i jak oblizuje swoje wargi.Ew.Ona nawet nie wygląda atrakcyjnie.Dla mnie wygląda jak ździra.
-Chciałabym.....
Ponaglałam ją.
-Nie wiem!Po prostu mi coś daj!
Naskoczyła na mnie
Widziałam jak Harry rozszerza oczy z rozbawienia.Mentalnie pobiłam ich obu ale,odwróciłam się i zrobiłam jej drinka.Zrobiłam jej Passion Fruit Mojito* i podałam go jej.Popatrzyła na szklankę a potem na mnie jak bym była szalona.
-Co?
Spytałam zirytowana.
-Nie chce tego.
Jej głos brzmiał jak głos dziwki którą była.
-Chciałaś żeby zrobiła Ci jebanego owocowego drinka więc zrobiłam ci takiego!Wypij go!
Zrobiła obrzydzoną twarz.
-Fuj!Co to jest?!
-Więc to jest Passion Fruit Mojito.
Powiedziałam powoli żeby zrozumiała.
-Nie lubię tego.
Potem zrobiła coś czego nie powinna!Chlasnęła mi drinkiem w twarz.
-Kurwa nie powinnaś tego robić!
-Tak a co mi zrobisz?!
Już łapię ona chce się popisać przed Harrym.
-Właśnie nic.
Powiedziała i odwróciła się żeby porozmawiać z Harrym.
Wkurzona wzięłam do ręki butelkę z piwem Harrego i rozbiłam ją na jej głowie,sprawiając że upadła na podłogę.
-To zamierzałam zrobić dziwko!
Odwróciłam się do Harrego
-Przepraszam znajdę Ci inną.
-Cholera myślałem że jesteś niewinna.
Powiedział zszokowany.
-Jestem.Dopóki mnie nie wkurwisz.
Powiedziałam i podałam mu inną butelkę piwa.Podeszłam do telefonu i zadzwoniłam po karetkę.
-Czy możecie przyjechać do ''Hot Spot''?Jest tutaj nierozgarnięta dziewczyna która leży na podłodze ze szkłem we włosach.
-Dobrze dziękuje.
Powiedziałam po czym się rozłączyłam i odwróciłam się do Harrego.
-Czy mógłbyś popilnować baru kiedy ja będę się ogarniać w łazience?
-Jasne.
Poszłam do łazienki żeby się umyć.Musiałam zrobić swój make-up od nowa ale,nie wzięłam ze sobą kosmetyczki więc musiałam go zmyć do końca i wyjść bez niego.Kiedy skończyłam wróciłam do barku.
-Dzięki.
Powiedziałam Harremu.
Udał szok.
-Ty mi dziękujesz?
-Tak tobie.Nauczyli mnie manier.
Powiedziałam i odwróciłam się z zamieram pójścia do Eleanor ale chwycił mnie za ramię.
-Tak przy okazji wyglądasz seksownie bez makijażu.
Wyrwałam swoje ramię z jego uścisku i podeszłam do El.
-Co się tam stało?Słyszałam krzyk i rozbijanie szkła.
-Więc tam ta blondynka niby słodka ale była dziwkom...
-To było do przewidzenia.
-I wylała mi drinka na twarz więc ja rozbiłam butelkę piwa na jej głowie.
-Dobrze zrobiłaś!Rządzisz dziewczyno!
Zachichotałam.
-Ta ja też się ciesze że to zrobiłam.Plus to była tylko jedyna rzecz do pokazania Harremu i Jakowi.
-Harry i Jake?Kim oni są?
-Ci dwaj z którymi gadałam.Ten który chce mi się dobrać do majtek to Harry.
-Ohhh mogę kolejnego drinka?
-Jasne.Co chcesz?
-Mhmy daj mi Maretto Sunrise*
-Ok.
Odwróciłam się i zrobiłam jej drinka.
-Jasmine!
Usłyszałam czyjś krzyk.
Odwróciłam się w stronę Harrego,skąd pochodził krzyk i zobaczyłam go próbującego przyciągnąć moją uwagę.
-Zaraz wrócę.
Powiedziałam El i podeszłam do Harrego.
-Czego?
-Ja i Jake chcemy kolejne piwo.
Powiedział.
-Ok.
Odwróciłam się z zamiarem chwycenia butelek z piwem ale,żadnych już nie było.Co do diabła?Pierwszy barman zawsze zostawia dużo butelek piwa.
-Dajcie mi minutę.Muszę iść na zaplecze i je przynieść.
Przytaknęli i poszłam na dół na zaplecze.Nie wiem czemu ale,nasze zaplecze nie znajduje się za barem ale pod ziemią więc to jest bardziej jak piwnica.
Kiedy znalazłam piwo,chwyciłam parę butelek ale po chwili poczułam silne ramiona oplatające mnie od tyłu.Podskoczyłam ze strachu i prawie rozbiłam butelki.Otworzyłam usta żeby krzyknąć ale,ktoś szybko zamknął  mi usta swoją dużą dłonią.
-Zrelaksuj się.To tylko ja kochanie.
Usłyszałam głęboki i zachrypnięty głos koło mojego ucha.
Harry.Odwrócił mnie twarzą do siebie.Jego oczy były czarne.
-Co ty tutaj robisz?
-Chcę być w tobie.Głęboko w tobie.
Powiedział i uśmiechnął się jednoznacznie.
Głupi zboczeniec.Głupi ale seksowny zboczeniec.
-Nie możesz.Pracuję.
-Więc jak byś nie pracowała pozwoliłabyś mi cię pieprzyć?
-Nigdy tego nie powiedziałam.
-Ale zasugerowałaś a to wystarczy.
Bez żadnych ostrzeżeń wpił się w moje usta i włożył mi do buzi swój język.Wiecie co było najdziwniejsze?To że oddałam pocałunek.Przycisnął mnie do ściany.Wziął moje nogi i sprawił że go nimi obejmowałam.Oderwałam się od niego żaby zaczerpnąć powietrza ale to go nie powstrzymało do całowania innych części mojego ciała.
-Harry....nie mogę.
-Możesz.
Powiedział z głową w zagłębieniu mojej szyi.
-Harry proszę przestań.
-Twój mózg mówi ''nie'' ale ciało mówi ''tak''.
-Nie ty nie rozumiesz.Jestem dziewicom.
Przestał i popatrzył się na mnie w szoku.
-Ile masz lat?
-19.
-Najwyższy czas żeby je stracić.
Powiedział po czym znowu zaczął mnie całować.
-Harry przestań.
Oderwał się ode mnie z frustrowany .
-Dlaczego?Wiem że ci się to podoba.Sprawiłem że jesteś mokra.
-Wiem ale to tylko moje ciało.Odwal się ode mnie!
Przewrócił swoimi oczami i postawił mnie na podłogę.Po tym wyszedł szybko z piwnicy.Wzięłam butelki z piwem i wróciłam na górę.Zobaczyłam go jak flirtował z inną dziewczyną. Zignorowałam go i podeszłam do Eleanor.
-Co tak długo?I dlaczego jesteś cała czerwona?
-Nie o tym teraz rozmawiać.Powiem Ci później.
Popatrzyłam na jej szklankę która była już pusta.
-Chcesz kolejnego drinka?
-Daj mi Bahama Mama*.
Mogę tylko powiedzieć że ona kocha owocowe drinki. Przytaknęłam i zaczęłam robić dla niej drinka i odwróciłam się żeby go jej podać.Kiedy to zrobiłam zobaczyłam Harrego i jakąś dziewczynę ocierających się o siebie.Lekka zazdrość ukłuła mnie w serce.Dlaczego?Przecież ja go nawet nie lubię.
**********************************
    *Sex on the beach.
* Passion Fruit Mojito.
*Maretto Sunrise.
*Bahama Mama



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz