sobota, 3 maja 2014

Rozdział 6

Rozdział zawiera krótkie sceny +18
 Jasmine P.O.V.

Obudziłam się w swoim pokoju nago a do tego miałam to okropnie wrażenie jakby ktoś stukał dłutem w moją głowę.Czułam się jak by mój cały pokój wirował.Dlatego nigdy nie piję alkoholu.Odwróciłam się na drugą stronę i moje oczy ujrzały głowę z burzą loczków i z wytatuowanymi plecami.Harry?!
-Aaaaaaaaa!
Krzyknęłam.
Otworzył szybko oczy i wystraszony spadł z łóżka.Miał na sobie tylko i wyłącznie bokserki.
-Hej co się stało?
Spytał jeszcze zaspanym głosem.
-Co do diabła ty tutaj robisz?

Harry P.O.V.

Ałć.To bolało 10 razy mocniej.Chyba przez mojego kaca.
-Hej co cię stało?
Spytałem jeszcze zaspany.
-Co do diabła ty tutaj robisz?
Cholera co ja mam jej teraz powiedzieć.Nie powiem jej przecież o wydarzeniu z wczorajszego wieczora.Będzie mnie nienawidzić jeszcze bardziej niż przedtem.Myśl Harry myśl.
-Odwiozłem cię wczoraj do domu ponieważ byłaś kompletnie zalana.I kiedy już tutaj dotarliśmy to pomyślałem że twoja sukienka nie nadaje się do spania więc odwróciłem cię na plecy i ją zdjąłem.
Część z tego była prawdą ale tylko część.
-Oh.Um...Dzięki.
-Nie ma za co kochanie.Więc um wyjdę jeśli chcesz?
Otworzyła szeroko oczy.Chyba nie spodziewała się że powiem coś takiego.
-Um tak powinieneś już pójść.
-W porządku.
Ubrałem ciuchy z wczoraj i wyszedłem z jej domu.Wsiadłem do mojego samochodu i odjechałem w stronę zaułka.
Jasmine P.O.V.
To było słodkie z jego strony.Może on nie jest aż taki zły?Wstałam z łóżka i udałam się do łazienki żeby wziąć prysznic.Weszłam pod prysznic i od razu włączyłam gorącom wodę.Zamknęłam oczy i oddałam się relaksowi.
''Tak Harry!Kurwa!Mocniej!''
Gwałtownie otworzyłam moje oczy.Co to kurwa było?Pokręciłam przecząco głową i znowu zamknęłam oczy.
''Tak kochanie!Jesteś taka ciasna!Czuje się tak dobrze!
Jęknął Harry a ja oglądałam go nade mną.Jego oczy zamgliły się z przyjemności a z rozłożonych warg wydobywały się jęki.''
Otworzyłam oczy.To znowu się stało.Czemu przed chwilą miałam erotyczne fantazję z nim w roli głównej?Czuję się nawet rozpalona.No wiecie tam na dole.Harry sprawił że się podnieciłam a go nawet tutaj nie ma.Co się ze mną dzieje?
Pokręciłam głową i wyłączyłam wodę.Kiedy się wytarłam,postanowiłam pójść na zakupy.I tak nie mam co robić skoro nie ma tutaj Eleanor.
Kiedy skończyłam się ubierać,nałożyłam mój naturalny make-up,wzięłam mój telefon i moją torebkę do której włożyłam portfel i zeszłam na dół i wyszłam z domu.Cholera.Samochód El jest pewnie dalej pod klubem a ja nie mam do niego kluczy więc muszę iść na nogach.
****
Po jakieś godzinie spaceru jakiś samochód zatrzymał się koło mnie.
-Hej.
Odezwał się chłopak z Irlandzkim akcentem.Jego imię to chyba...Niall?
-Umm hej.
-Potrzebujesz podwózki?
-Nie w porządku ale dzięki.
-Oh no weź.Nie gryzę.
-Nie dziękuje.
-Nie bądź trudna.
-Nie.
Powiedziałam i wznowiłam chód.
Jechał powoli koło mnie.
-Oferuję ci jazdę i sądzę że powinnaś przyjąć moją ofertę.
-Powtórzę jeszcze raz.Nie miło mi się idzie.
-Po prostu wsiadaj.
Brzmiał już trochę na wkurzonego.
-Powiedziałam nie.Czy to jest trudne do zrozumienia?
-Powinienem powiedzieć to Harremu?
-Idź i mu powiedz nie jestem jego własnością.
-Więc nie zgadzasz się z tym co on mówi wszystkim dookoła?
Zatrzymałam się.Odwróciłam się do Nialla.
-Co mówi wszystkim?
-Do póki nie będziesz chciała wsiąść moje usta są zamknięte.
Zdenerwowana weszłam do samochodu.
-Teraz mów.
-Pasy.
Wkurzona zapięłam pas. Uśmiechnął się i zaczął jechać.
-Mów teraz.
-Harry mówi wszystkim że mają cię nie dotykać bo jesteś jego i tylko jego.
-Co?!
-Tak.Teraz każdy boi się podejść blisko ciebie przez Harrego.Wiedzą co mógłby im zrobić.
-Dlaczego ja?!
-Spytaj go.Nie wiem ale jesteś naprawdę seksowna więc mu się nie dziwię.
Wypuściłam powietrze.
-On nie potrafi trzymać tej rzeczy w gaciach?
-Zgaduje że nie.
Znowu wypuściłam powietrze i zamknęłam oczy.
''Tak kochanie!Lubisz to że jest taki duży?!Jęknął Harry kiedy ja zatopiłam ręcę w jego włosach''
  Otworzyłam gwałtownie oczy i znowu wzdychnęłam.
-Co?
Spytał Niall
-Nic.
Skłamałam.
Odwrócił się w moją stronę i zaczął skanować moją twarz.Pewnie chciał sprawdzić czy nie kłamię.Zachowałam poker face a on kiedy ją zobaczył odwrócił się przodem to kierunku jazdy.Niedługo potem dojechaliśmy do centrum handlowego.Niall zatrzymał się na parkingu.
-Dzięki.
Powiedziałam cicho kiedy już chciałam wychodzić zatrzymał mnie.
-Mogę iść z tobą?
Gdyby nie miał tatuaży i piercingu pewnie wyglądał by uroczo ale,teraz wygląda gorąco.
-Pewnie.
Nie odbierzcie tego źle,nie zabujałam się w nim ani nic, po prostu uważam że jest strasznie gorący. Uśmiechnął się do mnie w podziękowaniu.Weszliśmy do centrum i skierowaliśmy się do  ''Bath & Body Works''.*
Niall jęknął niezadowolony.
-Czy musimy tutaj być?Jak stąd wyjdę będę pachnieć owocami.
-Jesteś jedyną osobą która chciała mi towarzyszyć.Jak to pachnie?
Spytałam trzymając butelkę Paris Amour*.
Powąchał zatyczkę,wciągnął powietrze i jeszcze raz powąchał.
-Myślę że jest w porządku ale pamiętaj że zaczerpnęłaś porady faceta.
-Ta ta cokolwiek.A co sądzisz o tym?
Spytałam trzymając butelkę Moonlight Path*.
Jęknął znowu.
****
Parę godzin później skończyłam zakupy i razem z Niallem, który dzielnie wytrwał do końca zakupów,wracałam do samochodu.Prawie każdy patrzył się na mnie ze strachem albo uciekał ode mnie.Głupi Harry.
Niall pomógł mi schować wszystkie moje torby do bagażnika jego samochodu.Uwierzcie mi było ich wiele ale jestem dziewczyną i no wiecie zakupy to ulubione nasze zajęcie więc można mi wybaczyć.
-Następnym razem przypomnij mi żeby nie jechać z tobą na zakupy.
Zażartował.
-Nie prosiłam cię o to.
Zaśmiałam się.
-Mogłaś mnie ostrzec. Teraz będę trzymał się za plecy aż dojadę do zaułka i będę pachniał jak dziewczyna ponieważ wystosowałaś na mnie z jakieś 15 innych zapachów.
-Nie prawda pachniesz alkoholem* ponieważ zmieszałam na tobie za dużo zapachów.
-Serio?Jak słodko.
-Więc jedziesz do zaułka?
-Tak jak zawsze.
-Jest tam Harry?
-Tak czemu pytasz
Powiedział po czym otworzył drzwi od samochodu.
-Muszę z nim porozmawiać.
-Więc jedziesz ze mną?
Potwierdziłam skinięciem głowy.
-Spoko.To jedziemy.
Powiedział kiedy wsiedliśmy do samochodu.
*****
Zajechaliśmy do ciemnego i brudnego zaułka.
-To jest ten zaułek?
Spytałam z obrzydzeniem.
Wszędzie walały się puszki po alkoholu,butelki po wódce,niedopałki papierosów i zioła,do tego poszarpane kawałki ubrań,które mówiły same za siebie.Nie mogę uwierzyć że ludzie w ogóle tutaj przychodzą.
-Tak.Czy nie jest to piękne?
Zażartował Niall.
Znaczy mam nadzieję że żartował bo tego pięknym nie można nazwać.
-Eeee....jasne.
-Dobra idziemy.
Wyszliśmy z samochodu i zaczęłam podążać za Niallem.Szliśmy w dół,zdaje mi się że ten zaułek się nigdy nie kończy.Po drodze widziałem dużo podejrzanych typków i nawinęło się nawet trochę dziwek.Jeden z mężczyzn podszedł do mnie i chciał mnie pociągnąć za rękę ale Niall był szybszy.
-Odpierdol się to dziewczyna Harrego.
Warknął.
Oczy mężczyzny zabłysły strachem i szybko odszedł ode mnie.Odetchnęłam z ulgą.Pierwszy raz cieszę się że jestem ''dziewczyną Harrego''.
-Trzymaj się blisko mnie.
Rozkazał Niall.
Posłuchałam go po czym kontynuowaliśmy ''przechadzkę'' w dół zaułka.Po jakieś chwili,która trwała dla mnie wieki,doszliśmy do końca.Zauważyłam Harrego jak rozmawiał z jakimś chłopkiem.
-Co do diabła jest z tobą nie tak?
Naskoczyłam na niego bez przywitania.
-Ciebie też miło widzieć.
Odpowiedział z sarkazmem.
-Skończ z tym gównem.Po chuja to powiedziałeś?
-Z jakim gównem?I co złego znowu zrobiłem?
-Dobrze wiesz co zrobiłeś!
Popatrzył na Nialla oczekująco.
-Jest smutna ponieważ.....
-Daleko mi od smutku!Jestem wkurwiona i to porządnie!
-Dobra jest wkurwiona ponieważ powiedziałeś wszystkim że jest twoja i każdy się teraz jej boi.
-I to jest powód do smutku?Teraz nikt nie ci nie podskoczy bo się ciebie boją.
-Nie obchodzi mnie to!Nie lubię kiedy ludzie się mnie boją dopóki mnie nie wkurwią i nie dadzą mi powodu do tego żeby sprawić, żeby się mnie bali!Czy ty czasem myśli o kimś z wyjątkiem siebie samego?!
-Myślałem o tobie zeszłej nocy.Jeśli bym się tobą nie zajął to prawdopodobnie leżałabyś teraz martwa w rowie!
-Teraz przynajmniej wiesz że nikt mnie nie zabije i to wszystko przez ciebie!
Westchnął.
-Możemy o tym porozmawiać o tym później?I nie tutaj?
Spytał cicho i spokojnie.
-Dlaczego?Nie chcesz żeby każdy wiedział że nie jesteśmy tak naprawdę razem?!Mogę to kurwa wykrzyczeć całemu światu.
Odwróciłam się do wyjścia z zaułka.
-LUDZIE!NIE JESTEM.......
Przerwała mi ręka Niall która zatkała mi buzię.
-Sugeruję żebyś lepiej tego nie robiła.
Wyszeptał mi do ucha.
-Dlaczego nie?
Spytałam kiedy zabrał dłoń.
-Jestem pewny że pamiętasz tego typka który cię zaczepił jak szliśmy tutaj.Gdybym nie powiedział że jesteś dziewczyną Harrego,to pewnie teraz gwałciłby cię na tyłach jego pierdolniętego samochodu.
Cóż to wiele wyjaśnia.
-Tak gdybym była tobą pewnie trzymałabym buzię zamkniętą na kłódkę.I uważam że bycie dziewczyną Harrego nie może być aż takie złe.
Powiedziała dziewczyna z  krwisto-czerwonymi włosami.
-Przepraszam nie przedstawiłam się.Jestem Perrie.
Uśmiechnęła się i wyciągnęła do mnie rękę którą uścisnęłam.
Po tym każdy zaczął się przedstawiać.
-Jestem Zayn.
Powiedział mulat  który,obejmował drugą ręką w pasie Perrie.
-Jestem Danielle.
Powiedziała dziewczyna z burzą loków.
-Jestem Liam.
Powiedział chłopak który obejmował Danielle w pasie.
-Jestem Jake ale my się już znamy.
-Jestem Louis.
Powiedział chłopak z pięknymi niebieskimi oczami które,oczami przypominały ocean.
-Jestem Niall.
Zażartował na co zachichotałam.
-A ja Jasmine.
Uśmiechnęłam się do nich.
-Wiemy.
Powiedzieli równocześnie.
Twarz Harrego nabrała czerwony kolor.
-Jak?
Spytałam.
-Harry nie może przestać o tobie gadać.Dzisiaj rano powiedział nam jak to.....
Przerwał Zayn bo Harry zatkał mu buzie swoją ręką.
Dobra?
-Musisz być wyjątkowa.Harry nigdy nie mówił tyle o jednej dziewczynie.On wyznaje zasadę przelecieć i zostawić.
Powiedział Louis.
-Myślę że powinniśmy już iść.
Powiedział zakłopotany Harry.
-Niall odwiezie mnie do domu.
Powiedziałam.
Harry popatrzył na Niall wkurzony.
-Co?Byliśmy razem na zakupach i Jas ma swoje torby w moim samochodzie.Muszę ją odwieźć.
Wybrnął z tego Niall.
-Jadę z wami.
Powiedział szybko Harry.
-Dobra no to chodźmy.
Powiedział Niall.
Harry przerzucił swoją rękę na  moich ramionach i tak idąc doszliśmy do samochody Nialla.Usiadłam z tyłu kiedy to Harry i Niall usiedli z przodu.
Zamknęłam oczy i oparłam się głową o siedzenie.
O tak Harry!Właśnie tutaj!O tak!
Szybko otworzyłam oczy i westchnęłam.Co się ze mną dzieje?
-Co się stało kochanie?
Spytał Harry odwracając się do mnie.
-Nic wszystko w porządku.
*****
Dojechaliśmy szybko do mojego mieszkania.Otworzyłam drzwi i wyszłam z samochodu.Czekałam aż Niall otworzy bagażnik a jak już to zrobił to wyciągnęłam dwie torby z jakiś dziesięciu i skierowałam się do mieszkania.Harry wziął pozostałe torby i kazał Niallowi odjechać.Kiedy wszystkie torby znalazły się w mieszkaniu,Harry zamknął za sobą drzwi.
I zostaliśmy znowu sami.
&&&&&&&&&&&&&&&&
'Bath & Body Works''.*-sklep z kosmetykami do pielęgnacji ciała
Paris Amour-jedne z droższych produktów Bath & Body Shop
Moonlight Path-tak samo jak Paris Amour jeden z droższych produktów tego sklepu
''Pachniesz alkoholem*-alkohol jest jednym z wielu składników perfum,używa się go do wzmocnienia zapachu i żeby był on trwalszy
    

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz